Tripla
Słonik atakuje na wielu frontach wyścigowych
Granie wszystkiego jak leci ,jest na wyścigach finansowym samobójstwem .Główna święta zasada (jak sie nie chce przegrać) :Należy grać tylko wybrane biegi ,tam gdzie coś się naprawdę czuje ,wie i widać jakieś większe pieniądze przy ew.trafieniu
Ale dobrze, potypować sobie bez gry zawsze można, by się zabawić i sprawdzić,więc zafartuję i ja : fuksiaste solówki na pierwsze biegi,potem będzie wszystko w propozycji kwinty I- Ukraina podpora Idol II-Pilecki p. Akademia III-Naf i długo nic
Koniofan
Koniofan napisał: Należy grać tylko wybrane biegi, tam gdzie coś się naprawdę czuje, wie i widać jakieś większe pieniądze przy ew.trafieniu
Zasada, o której pisze Koniofan ma znaczenie przy grze w ekspozyturach (betting shop, u nas tylko d. Betako na Nowolipkach), gdzie rzeczywiście trzeba wybierać, bo nie da się grać wszystkiego jak leci. Wówczas wybiera się spośród i setki gonitw tygodniowo na kilkunastu torach. Nie dotyczy lokalnego toru wyścigowego, jak Slu, gdzie w tygodniu jest 15-18 gonitw, w sezonie trochę więcej niż 400 (bez kłusaków), jest dużo czasu, a wszystko, co potrzeba ma się pod ręką albo się wie. W praktyce, na takim torze jak Slu trzeba obstawiać wszystkie gonitwy albo prawie wszystkie, z wyjątkiem nieopłacalnych, czyli wtedy kiedy za mało zapłacą albo za dużo. Można obstawiać też wybrane gonitwy, jak stale radzi Koniofan, co praktycznie zmniejsza ew. wpływy z gry, oczywiście zmniejsza też straty, jeśli się przegrywa. Najważniejsza w grze jest powtarzalna stawka, reduplikowana, dopasowana do własnych możliwości. Oprócz stawki najważniejszy jest wybór rodzaju zakładów, z powtarzalnym algorytmem, rekursja. Najgorszy jest koszyk rozmaitych zakładów, każdy z niską zmienną stawką.
A zatem Słonik wybrał dobrą strategię gry, postawił na triple, po kolei.
dodane
poprawki
Zasada, o której pisze Koniofan ma znaczenie przy grze w ekspozyturach (betting shop, u nas tylko d. Betako na Nowolipkach), gdzie rzeczywiście trzeba wybierać, bo nie da się grać wszystkiego jak leci. Wówczas wybiera się spośród i setki gonitw tygodniowo na kilkunastu torach. Nie dotyczy lokalnego toru wyścigowego, jak Slu, gdzie w tygodniu jest 15-18 gonitw, w sezonie trochę więcej niż 400 (bez kłusaków), jest dużo czasu, a wszystko, co potrzeba ma się pod ręką albo się wie. W praktyce, na takim torze jak Slu trzeba obstawiać wszystkie gonitwy albo prawie wszystkie, z wyjątkiem nieopłacalnych, czyli wtedy kiedy za mało zapłacą albo za dużo. Można obstawiać też wybrane gonitwy, jak stale radzi Koniofan, co praktycznie zmniejsza ew. wpływy z gry, oczywiście zmniejsza też straty, jeśli się przegrywa. Najważniejsza w grze jest powtarzalna stawka, reduplikowana, dopasowana do własnych możliwości. Oprócz stawki najważniejszy jest wybór rodzaju zakładów, z powtarzalnym algorytmem, rekursja. Najgorszy jest koszyk rozmaitych zakładów, każdy z niską zmienną stawką.
A zatem Słonik wybrał dobrą strategię gry, postawił na triple, po kolei.
dodane
poprawki
Ostatnio zmieniony 16 sie 2017, 9:53 przez tx, łącznie zmieniany 5 razy.
Granie bieg za biegiem ,jak leci to w/g mnie całkowita głupota i to do potęgi n-tej. Wystarczy np. wpadka w tripli w III biegu i co ? Należy obserwować jakie są pule i jak gra się kształtuje i grać jak powiedziałem, tylko "strzelając" w wybranym biegu lub biegach ,odpowiednim zakładem lub zakładami....tak gram od wielu lat i wychodzę na plus ,sezon w sezon.Gdyby u nas było tak ,jak np. we Francji ,Anglii lub np. USA to gra proponowana przez tx-a ma oczywiście sens.Na Służewcu trzeba być myśliwym ,być jak sęp lub szakal i żadnego folgowania lub popuszczania sobie finansowych cugli,"podpalania się " do gry ,bo natychmiast leżysz
Głupich ,przegrywających każdy przyjmujący zakłady lubi ,ale nie z mądrymi wytrawnymi graczami te numery..... 
Koniofan
-
gambl100procent
- Dżokej

- Posty: 332
- Rejestracja: 17 paź 2015, 20:07