Va Bank a Melbourne Cup
Va Bank a Melbourne Cup
50% udziałów w Va Banku zostały sprzedane sprzedane Barryemu Irwingowi, który jest właścicielem Team Valor. Jest on hodowcą m.in. ogiera Animal Kingdom.
Konie wyhodowane w stadninie Pana B. Irwinga.
http://www.teamvalor.com/famous.asp
http://polishturf.com/wiadomosci/item/5 ... or-va-bank
http://www.thoroughbreddailynews.com/te ... p-va-bank/
Konie wyhodowane w stadninie Pana B. Irwinga.
http://www.teamvalor.com/famous.asp
http://polishturf.com/wiadomosci/item/5 ... or-va-bank
http://www.thoroughbreddailynews.com/te ... p-va-bank/
Starty Va Banka w Polsce to totalny bezsens.
Wyścig w Baden pokazał i potwierdził, że właściciele i trener zmarnowali mu ponad dwa lata kariery, o czym pisałem już rok temu.
Gdyby wiedzieli jakiego mają konia i jak nim pokierować, dziś miałby na koncie wygrane gonitwy G1 i dwa miliony euro, a warty byłby z 5 milionów euro. Na 90 procent wygrałby w tym roku Wielką Nagrodę Baden Baden G1. W zamian zafundowano mu ściganie się w Nagrodzie Golejewka o 5 tysięcy euro.
To jest granie Leo Messim w Zagłębiu Lubin. Gdyby Treve trafiła do treningu na Służewiec, nigdy nie wygrałaby Łuku Triumfalnego. W tym kontekście Va Bank miał pecha.
W Baden Va Bank (nie będąc moim zdaniem w optymalnej dyspozycji, po pierwszej w swojej karierze długiej podróży, gdy kilka dni nie był pod siodłem i nie kentrował) zdemolował niemieckiego wicederbistę z 2015 roku Palace Prince o 11 długości. Gdyby Va Bank został zapisany w ubiegłym roku do niemieckiego Derby, kentrowałby je, zwycięzca Nutan to koń o klasę od niego gorszy.
To co zrobiono z Va Bankiem, jak nie rozpoznano i nie wykorzystano dotąd jego klasy przez trzy sezony, to jest zbrodnia przeciwko wyścigom konnym. Drugiego takiego konia polscy trenerzy i właściciele prawdopodobnie nie trafią już do końca świata. A mogliśmy mieć w Polsce niemieckiego derbistę i diabli wiedzą jakich jeszcze wyścigów zwycięzcę, co przeszłoby do historii...
Dobrze, że w końcu na koniec kariery czteroletniej wreszcie udało się go wypchnąć na G3 i wreszcie zyskał współwłaściciela z horyzontami, trochę jeszcze można odzyskać, ale tych zmarnowanych szans w wieku 3 i 4 lat już nie...
Tak naprawdę nie wiemy jakie są możliwości tego konia. Jest niezwykle elastyczny, szybko się zbiera, ma niesamowitą przerzutkę, przyspiesza błyskawicznie. Mam wątpliwości, czy w Europie jest równie szybki koń, potrafiący wytrzymywać dystanse około 2000 metrów. Postponed wydaje się nie mieć aż takiego przyspieszenia. Skąd wiemy, że Va Bank to nie jest najlepszy koń na świecie?
A przecież w lepszych warunkach na Zachodzie do treningu, przy trochę innym żywieniu, krótszych podróżach, Va Bank mógł być jeszcze lepszy - jego muskulatura, rzeźba, masa mięśniowa, pozostawiają dotąd sporo do życzenia.
ps. a ten pomysł z Melbourne Cup na 3200 m to jakaś kompletna pomyłka
Wyścig w Baden pokazał i potwierdził, że właściciele i trener zmarnowali mu ponad dwa lata kariery, o czym pisałem już rok temu.
Gdyby wiedzieli jakiego mają konia i jak nim pokierować, dziś miałby na koncie wygrane gonitwy G1 i dwa miliony euro, a warty byłby z 5 milionów euro. Na 90 procent wygrałby w tym roku Wielką Nagrodę Baden Baden G1. W zamian zafundowano mu ściganie się w Nagrodzie Golejewka o 5 tysięcy euro.
To jest granie Leo Messim w Zagłębiu Lubin. Gdyby Treve trafiła do treningu na Służewiec, nigdy nie wygrałaby Łuku Triumfalnego. W tym kontekście Va Bank miał pecha.
W Baden Va Bank (nie będąc moim zdaniem w optymalnej dyspozycji, po pierwszej w swojej karierze długiej podróży, gdy kilka dni nie był pod siodłem i nie kentrował) zdemolował niemieckiego wicederbistę z 2015 roku Palace Prince o 11 długości. Gdyby Va Bank został zapisany w ubiegłym roku do niemieckiego Derby, kentrowałby je, zwycięzca Nutan to koń o klasę od niego gorszy.
To co zrobiono z Va Bankiem, jak nie rozpoznano i nie wykorzystano dotąd jego klasy przez trzy sezony, to jest zbrodnia przeciwko wyścigom konnym. Drugiego takiego konia polscy trenerzy i właściciele prawdopodobnie nie trafią już do końca świata. A mogliśmy mieć w Polsce niemieckiego derbistę i diabli wiedzą jakich jeszcze wyścigów zwycięzcę, co przeszłoby do historii...
Dobrze, że w końcu na koniec kariery czteroletniej wreszcie udało się go wypchnąć na G3 i wreszcie zyskał współwłaściciela z horyzontami, trochę jeszcze można odzyskać, ale tych zmarnowanych szans w wieku 3 i 4 lat już nie...
Tak naprawdę nie wiemy jakie są możliwości tego konia. Jest niezwykle elastyczny, szybko się zbiera, ma niesamowitą przerzutkę, przyspiesza błyskawicznie. Mam wątpliwości, czy w Europie jest równie szybki koń, potrafiący wytrzymywać dystanse około 2000 metrów. Postponed wydaje się nie mieć aż takiego przyspieszenia. Skąd wiemy, że Va Bank to nie jest najlepszy koń na świecie?
A przecież w lepszych warunkach na Zachodzie do treningu, przy trochę innym żywieniu, krótszych podróżach, Va Bank mógł być jeszcze lepszy - jego muskulatura, rzeźba, masa mięśniowa, pozostawiają dotąd sporo do życzenia.
ps. a ten pomysł z Melbourne Cup na 3200 m to jakaś kompletna pomyłka

