Od lat nic konkretnego i pozytywnego nie wynika z tych spotkań Rady. W zasadzie są one zbędne. Już wiele lat temu trener Walicki zrezygnował z pracy w Radzie, bo uznał, że to bez sensu, gdy nie ma się na nic wpływu. Strata czasu.
info odnosnie Zgary jest bardzo złe dla wyscigów , wygonmy wszystkich którzy nam Polakom się nie podobają i zostanie 300 koni a jezdzic wyscigi będą tylko amatorki
To bardzo zła sytuacja, bez Zgary i Westminster połowa "profesjonalnych" stajni na Służewcu się zamknie. Zostaną same mikrostajnie, gdzie trenerzy są właścicielami koni i oprócz "trenowania" koni mają dodatkowe zajęcia. O zawodowych jeźdźcach to już w ogóle nie będzie mowy, chyba, że w tygodniu na Uberze a w weekendy dżokej.
To byłaby dobra i zdrowa sytuacja gdyby większość koni w wyścigach należała do polskich właścicieli i obcokrajowcy nie zabierali dużej części puli nagród. I ekstra gdyby zamiast Kirgizów jeździły w gonitwach polskie dziewczyny i chłopaki oczywiście też.
Zgadza się. Jodłowski, Ziemiański i Janikowski obłowili się na tyle, że spokojnie przeczekają kryzys Zgary. Kiedyś Zgara przez prawie 2 lata nie płacił Romanowskiemu za utrzymanie kilkudziesięciu koni w Strzegomiu i się dogadali.
Nie w tym rzecz czy sobie poradzą krezusi czy nie. Rzecz w niewywiązywaniu się z ustaleń/umowy. I nie o to chodzi, czy trenerzy mają poduszkę finansowa (buahaha) i czy w opinii właściciela który nie płaci to sobie poradza, bo są inni którzy płacą. To zawsze jest ze szkoda dla koni, ludzi, kosztem jakości i bezpieczeństwa.
W tym przypadku można liczyć tylko na " może się dogadają" bo odzyskać swoje należności od spółki z o o z kapitałem założycielskim 5k to mission impossible
Trenerzy nie maja żadnej poduszki finansowej, tną koszty żeby przetrwać, a za te długi płacą wszyscy inni właściciele, którzy płacą regularnie. Naprawdę realia Służewca to nie Equi TV i Trzy Sikierki.