wokół startów
Szanowny gościu
to już jest taka rozpaczliwa obrona adwokacka, nie na poziomie gościa.
I nie wiadomo po co, bo przecież to gość stwierdził, że starter powinien zatrzymać ten wyścig.
Jak nie widział, to nie mógł nic zrobić. Szanowny gość wpadl we własne sidła.
Liczymy na szanownego gościa, że jeszcze wychwyci niejeden falstart.
Ja większą wagę przywiozuję do jazdy po starcie, gdzie jest sporo nieprawidłowości.
to już jest taka rozpaczliwa obrona adwokacka, nie na poziomie gościa.
I nie wiadomo po co, bo przecież to gość stwierdził, że starter powinien zatrzymać ten wyścig.
Jak nie widział, to nie mógł nic zrobić. Szanowny gość wpadl we własne sidła.
Liczymy na szanownego gościa, że jeszcze wychwyci niejeden falstart.
Ja większą wagę przywiozuję do jazdy po starcie, gdzie jest sporo nieprawidłowości.
-
Gość
Bardzo proszę nie odwracać kota ogonem, bo się odechciewa dyskutować.
Chcesz rozpatrywać problem w kategorii przewinienia dyscyplinarnego. Przewinienie trzeba udowodnić i wskazać przepis, który został złamany. Wskazany przez Ciebie jest warunkowy (jeśli zauważył). Wystarczy, że powie, iż nie zauważył i jest kryty. Tak zresztą zrobił.
Ja rozpatruję problem w kategorii błędu ludzkiego. Mylić się wolno i nie podlega to karom dyscyplinarnym, ale podlega ocenie, w tym publicznej. Jeśli ktoś się często myli, to znaczy, że jest słaby w tym, co robi. Sędzia Jasiukiewicz myli się rzadko. Niepokojące jest jednak, że jego pomyłki zwykle mają takie samo podłoże - puszczanie koni z falstartu.
Według mnie są dwie możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy. Wcześniej wydawało mi się, że ta pierwsza, ale być może jednak druga.
1. Robi to dla swojej wygody
2. Z jego perspektywy nie jest łatwo dostrzec nierówno otwierające się drzwiczki maszyny.
Znacznie lepszą ma kontrstarter, ale przepis jest skonstruowany tak, że nie ma on możliwości podjęcia samodzielnej decyzji o zatrzymaniu biegu, tylko robi to wyłącznie na wyraźne polecenie startera. Powinno się sprawę wyjaśnić (kto ma to zrobić, jeśli nie prezes?) i być może zmienić przepis.
Przeciwko drugiej z przyczyn świadczy puszczanie koni z falstartu w kłusakach, a tam maszyny nie ma.
Co do jazdy po starcie - pełna zgoda. Tyle tylko, że obszarów, w których występują niedoróbki lub typowo polska bylejakość jest tak dużo, że musiałbyś otworzyć mnóstwo nowych wątków. Warto? Ktoś się tym zacznie przejmować?
Chcesz rozpatrywać problem w kategorii przewinienia dyscyplinarnego. Przewinienie trzeba udowodnić i wskazać przepis, który został złamany. Wskazany przez Ciebie jest warunkowy (jeśli zauważył). Wystarczy, że powie, iż nie zauważył i jest kryty. Tak zresztą zrobił.
Ja rozpatruję problem w kategorii błędu ludzkiego. Mylić się wolno i nie podlega to karom dyscyplinarnym, ale podlega ocenie, w tym publicznej. Jeśli ktoś się często myli, to znaczy, że jest słaby w tym, co robi. Sędzia Jasiukiewicz myli się rzadko. Niepokojące jest jednak, że jego pomyłki zwykle mają takie samo podłoże - puszczanie koni z falstartu.
Według mnie są dwie możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy. Wcześniej wydawało mi się, że ta pierwsza, ale być może jednak druga.
1. Robi to dla swojej wygody
2. Z jego perspektywy nie jest łatwo dostrzec nierówno otwierające się drzwiczki maszyny.
Znacznie lepszą ma kontrstarter, ale przepis jest skonstruowany tak, że nie ma on możliwości podjęcia samodzielnej decyzji o zatrzymaniu biegu, tylko robi to wyłącznie na wyraźne polecenie startera. Powinno się sprawę wyjaśnić (kto ma to zrobić, jeśli nie prezes?) i być może zmienić przepis.
Przeciwko drugiej z przyczyn świadczy puszczanie koni z falstartu w kłusakach, a tam maszyny nie ma.
Co do jazdy po starcie - pełna zgoda. Tyle tylko, że obszarów, w których występują niedoróbki lub typowo polska bylejakość jest tak dużo, że musiałbyś otworzyć mnóstwo nowych wątków. Warto? Ktoś się tym zacznie przejmować?
-
Gość
W takim razie temat na kolejny wątek. Jak się czepiać, to się czepiać. Powtórki z gonitw. Poniżej link do powtórki z Nagrody Dżamajki"
https://torsluzewiec.pl/dzien-wyscigowy/dzien-1-2024/
Film zaczyna się w chwili, gdy konie są już 2-3 długości za maszyną. Moment startu został wycięty. Dlaczego? Bo komuś się nie chciało wkleić od początku. Drobiazg, ale jakże charakteryzujący wszechobecną bylejakość i brak szacunku dla publiczności. Oczywiście można sięgnąć do zapisu transmisji live i sobie odszukać, ale po co w takim razie powtórki?
W ubiegłym sezonie tego typu sytuacje były nagminne, więc napisałem w maju uprzejmego maila na kontakt@trafonline.pl z prośbą o pokazywanie powtórek od początku.
Otrzymałem równie uprzejmą odpowiedź:
"Szanowny Panie,
w odpowiedzi na przesłaną wiadomość uprzejmie informujemy, że sugestia została przekazana do odpowiedniego działu."
I to wszystko, co w sprawie zrobiono.
https://torsluzewiec.pl/dzien-wyscigowy/dzien-1-2024/
Film zaczyna się w chwili, gdy konie są już 2-3 długości za maszyną. Moment startu został wycięty. Dlaczego? Bo komuś się nie chciało wkleić od początku. Drobiazg, ale jakże charakteryzujący wszechobecną bylejakość i brak szacunku dla publiczności. Oczywiście można sięgnąć do zapisu transmisji live i sobie odszukać, ale po co w takim razie powtórki?
W ubiegłym sezonie tego typu sytuacje były nagminne, więc napisałem w maju uprzejmego maila na kontakt@trafonline.pl z prośbą o pokazywanie powtórek od początku.
Otrzymałem równie uprzejmą odpowiedź:
"Szanowny Panie,
w odpowiedzi na przesłaną wiadomość uprzejmie informujemy, że sugestia została przekazana do odpowiedniego działu."
I to wszystko, co w sprawie zrobiono.
-
Gość
https://torsluzewiec.pl/dzien-wyscigowy ... -GJRE&hd=1
Panie Prezesie Gocłowski czas na zmiany.
Panie Prezesie Gocłowski czas na zmiany.
-
gość
wokół startów
Nowacki został. Psy szczekają, a nasz socjalistyczny karawan jedzie dalej - jak mawiał towarzysz Gomułka.
