Tower Racing Forum Strona Główna Tower Racing Forum


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Komisja techniczna
Autor Wiadomość
Kioto 
Dżokej



Dołączyła: 15 Paź 2015
Posty: 709
Wysłany: 2016-11-07, 21:56   

Tosia napisał/a:
A historia jest taka, "...na torze Partynice pobrano od konia próbkę do badania antydopingowego, po czym trener konia, od którego pobrano owo próbkę zbił pojemniki, w których znajdował się materiał do badania..".
Nie chcę być posądzany o rozsiewanie plotek, gdyż historia wydaje się nieprawdopodobna, ale tak mną to poruszyło, że postanowiłem spróbował zweryfikować czy jest choć ziarno prawdy w tym. Czy ktoś słyszał coś podobnego?


Żałosne jest pisząc takie obsurdy,tylko tępi ludzie wierzą w takie rzeczy !!!!


Tosiu, co Cię tak oburza? Co jest absurdem?
To, że trener zniszczył próbki, to, że ktoś śmiał o tym napisać czy to, że dana sytuacja w ogóle nie miała miejsca?
Czy tylko "tępi ludzie" wierzą w to, że można zniszczyć dane próbki jeśli się ma znajomości?
 
     
offski 
Uczeń


Dołączył: 16 Paź 2015
Posty: 10
Wysłany: 2016-11-08, 16:17   

Szanowna Tosiu,

Nie odniosę się do tego czy jestem tępakiem czy nie, subiektywna ocena, nie zamierzam z tym polemizować. Jeśli takie wyciągasz wnioski z mojego pytania, trudno, ale takie Twoje prawo. Natomiast pisanie tego w taki sposób na forum jest delikatnie mówiąc małe eleganckie.

Każdy uczestnik czytający mój wpis sam może wyciągnąć odpowiednie wnioski i moja rada dla Ciebie jest taka, abyś dała szanse innym w ocenie inteligencji/wykształcenia osób robiących wpisy na forum.

P.S.
Rozumiem teraz dlaczego na forach wyścigowych jest aktywnych tak mało osób i tak mało informacji z pierwszej ręki pojawia się na forach. Ja po jednej wizycie w stajni i 5 minutach rozmowy z obsługą wiem więcej niż czytając regularnie wszystkie fora wyścigowe. Trzeba być bardzo teflonowy/odporny, aby takie komentarze nie zniechęcały przed robieniem kolejnych wpisów. Tym większe słowa uznania dla wszystkich tych forumowiczów, którzy na przekór wszystkiemu trwają i dzielą się swoją wiedzą. Dziękuję im za to.
 
     
Tosia
Uczeń


Dołączył: 31 Paź 2016
Posty: 3
Wysłany: 2016-11-08, 16:28   

Tosiu, co Cię tak oburza? Co jest absurdem?
To, że trener zniszczył próbki, to, że ktoś śmiał o tym napisać czy to, że dana sytuacja w ogóle nie miała miejsca?
Czy tylko "tępi ludzie" wierzą w to, że można zniszczyć dane próbki jeśli się ma znajomości



Oburza mnie to ,że wypisujecie takie głupoty o wrocławskich trenerach"zniszczył próbki"żenujące skąd takie informacje?!?!bo ktoś usłyszał jakąś plote i powtarza dalej głupoty!Tylko tępi ludzie wierzą w takie głupoty pozdrawiam ....
 
     
Lighthouse
Uczeń


Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 17
Wysłany: 2016-11-08, 18:19   

Tosia napisał/a:

Oburza mnie to ,że wypisujecie takie głupoty o wrocławskich trenerach"zniszczył próbki"żenujące skąd takie informacje?!?!bo ktoś usłyszał jakąś plote i powtarza dalej głupoty!Tylko tępi ludzie wierzą w takie głupoty pozdrawiam ....


Nigdzie nie mogę się doszukać info. o tym, że chodziło de facto o jakiegoś wrocławskiego trenera. Padło sformułowanie "we Wrocławiu", a na Partynice przyjeżdżają trenerzy z całej Polski, z Czech i Słowacji. Czy powyższy wpis nie jest czasem czymś w rodzaju nożyc wołających ze stołu ? Oby nie.
 
     
Brava 
Uczeń


Dołączyła: 01 Lis 2015
Posty: 10
Wysłany: 2016-11-08, 22:07   

Powyzszy wpis jest podejrzanie emocjonalny a przy okazji niemerytoryczny i malo kulturalny.
 
     
hipodrom 
Starszy uczeń
Hipodrom


Dołączył: 16 Paź 2015
Posty: 27
Wysłany: 2016-11-09, 17:44   

trener to nawet nie ma prawa powąchać próbki a co dopiero jej dotknąć. Jeśli jest inaczej to już wina osób nadzorujących pobranie.
 
     
marysa 
Uczeń
dolny śląsk


Dołączyła: 13 Gru 2015
Posty: 15
  Wysłany: 2016-11-10, 19:15   

Ja też słyszałam o tej sytuacji z tą różnicą, że w opowieści, którą słyszałam nie określono kto zbił próbkę. Podobno próbka dotarła jednak uszkodzona do laboratorium i zdaje się, że opisano to w którymś z raportów komisji technicznej uznając badanie za nieważne. Z tego co wiem nie ma takiej możliwości żeby próbka zbiła się w wyniku wytrząsów czy uderzeń podczas transportu. Zniszczeniu musiałaby ulec cała paczka a nie sama próbka. Słyszałam też, że laboratorium pierwszy raz spotkało się z taką sytuacją. :mrgreen:
 
     
marysa 
Uczeń
dolny śląsk


Dołączyła: 13 Gru 2015
Posty: 15
Wysłany: 2016-11-11, 16:45   

Drodzy Państwo, ja chciałabym zapytać o inną sprawę. A mianowicie, wiadomo że lekarz dyżurny na Partynicach współpracuje nacodzień z partynickimi trenerami i właścicielami, jako prywatny weterynarz ich koni. Nie podważam fachowości tego lekarza bo może być najlepszym specjalistą ale czy nie występuje tu konflitk interesów? Czy przepisy mówią coś na ten temat i czy regulują w jakikolwiek sposób te relacje? Moim zdaniem lekarz powinien być całkowicie bezstrony i pozbawiony możliwości działania na czyjąś korzyść, przepraszam i mam nadzieje ze mnie nikt nie oskarży :|
 
     
tx 
Dżokej


Dołączył: 17 Paź 2015
Posty: 2040
Wysłany: 2016-11-11, 20:14   

Dyżurnych lekarzy weterynarii wyznacza prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych (Polish Jockey Club) i z tym pytaniem Marysa powinna zwrócić się przede wszystkim do niego.
 
     
marysa 
Uczeń
dolny śląsk


Dołączyła: 13 Gru 2015
Posty: 15
Wysłany: 2016-11-14, 17:13   

Ok TXie, Polski Klub Wyścigów Konnych można zapytać niezależnie od waszych odpowiedzi a mnie interesuje również wasza opinia w tej sprawie i wasza interpretacja przepisów dotyczących wyboru lekarza dyżurnego. Więc jak uważacie występuje konflikt interesów czy nie? Przepisy określają to waszym zdaniem w sposób wystarczający?
 
     
tx 
Dżokej


Dołączył: 17 Paź 2015
Posty: 2040
Wysłany: 2016-11-14, 23:34   

Marysa, nie znam szczegółów. Powinnaś opisać ten przypadek (też solidniej opisać tu na forum) i wysłać na adres prezesa PKWK z odpowiednimi pytaniami.
 
     
marysa 
Uczeń
dolny śląsk


Dołączyła: 13 Gru 2015
Posty: 15
Wysłany: 2016-11-23, 19:52   

Tx-ie chętnie opisałabym ten przypadek dokładniej ale wiesz dobrze, że tam gdzie pojawiają się nazwiska zaczyna się straszenie sądami. Rozumiem, że boicie się wyrażać swoje opinie ze względu na ewentualną odpowiedzialność. Ja wyrażę więc swoją opinię jako pierwsza. Moim zdaniem nie jest wporządku, że lekarz dyżurny jest kolegą właściciela koni jedocześnie będącego organizatorem wyścigów. Przyjażni się / koleguje też z kilkoma trenerami ściśle związanymi z towarzystwem odpowiedzialnym za organizację wyścigów. Na co dzień jest przez nich zatrudniany do lecznia koni a więc róweniż podawania wszelkich środków medycznych i pobierania próbek krwi, moczu do rutynowych badań, uzupełniania dokumentacji medycznej itd. Dodatkowo tor wynajmuje weterynarzowi pomieszczenia przez co działalność weterynarza jest uzależniona od tych osób. Jak taka osoba ma później obeiktywnie podejść do prób dopingowych, jeśli w jego interesie leży, żeby wizerunek jego kolegów wypadał jak najlepiej?
Dla mnie to się w pale nie mieści! Zamiast zająć się tym i rozwiązać tak poważny problem oni zajmują się wypisywaniem głupot na stronach internetowych. Zaczynam się już zastanawiać czy ten „błąd” nie jest przypadkiem celowy….
Zaznaczę po raz kolejny, że moim zdaniem opinia środowiska jest równie ważna co opinia prezesa PKWK bo prezes jest przedstawicielem organizacji regulującej działania środowiska wyścigów konnych. Nie można powiedzieć że to sprawa prezesa. To sprawa nas wszystkich a prezes jest tylko osobą, która obecnie została wybrana żeby oficjalnie nas reprezentować.Pozdrawiam
 
     
tx 
Dżokej


Dołączył: 17 Paź 2015
Posty: 2040
Wysłany: 2016-11-24, 00:04   

Marysa, prześlij te nazwiska, jeśli możesz, na mój adres prywatny, wówczas ja mogę je podać tutaj na forum, "straszenia sądami", jak piszesz, nie obawiam się.
 
     
WS
Uczeń


Dołączył: 24 Paź 2016
Posty: 3
Wysłany: 2016-12-04, 22:17   

nie wiem jak to wygląda u nas, ale ja nie spotkałem się z pojemnikami szklanymi na próbki dopingowe (mocz), tylko plastykowymi, które nie mogą się stłuc.

co do konfliktu interesów, to zawsze można znaleźć.

w wielu państwach próby dopingowe (mocz) pobierane są przez osoby przeszkolone, nie będące lekarzami weterynarii (żadna filozofia), a lekarz vet. wchodzi do akcji jeżeli jest potrzeba pobrać próbki krwi (niby też niewielki problem, ale jest to już jakaś alternatywna procedura).

nie dopatrywałbym się jakiejś nieuczciwości, zwłaszcza, że nie ma w polsce właścicieli, którzy mieliby tyle koni aby wywrzeć realną presję dla szanującego się weterynarza.
 
     
Piotrek 
Uczeń


Dołączył: 11 Gru 2015
Posty: 14
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-12-05, 15:43   

[quote="WS"] nie wiem jak to wygląda u nas, ale ja nie spotkałem się z pojemnikami szklanymi na próbki dopingowe (mocz), tylko plastykowymi, które nie mogą się stłuc... [/quote]

Panie WS jak rozumie Pan definicję stłuczenia przedmiotu? Z technicznego punktu widzenia jest to kruche pekanie materiału na osobne części. Zgodnie z taką definicją tworzywa sztuczne jak najbardziej mogą się stłuc jeśli tylko są odpowiednio twarde żeby pękały w sposób kruchy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,037 sekundy. Zapytań do SQL: 8