Czy kiedykolwiek słyszałaś, Kioto, o tym, że przecinek przed "ale", znosi wszystko to, co się powiedziało przed przecinkiem? Jeśli nie, to cię niniejszym informuję. Posłuchaj teraz jak brzmi twoja wypowiedź z zastosowaniem owej reguły logicznej: "Co prawda na tym forum nie obowiązuje cenzura, ale... obowiązuje! No więc musisz się na coś zdecydować - pani z Kioto - albo nie obowiązuje (i wtedy nie ma "ale" po przecinku), albo obowiązuje i wtedy wszystko jasne...Kioto pisze:Osan, co prawda na tym forum nie obowiązuje cenzura, ale chamstwo nie będzie tolerowane.
Nie życzę sobie obrażania użytkowników i stosowania rynsztokowego języka i domagam się zaprzestania wyzywania bywalców forum od "szui" czy wytykania im niewiedzy i głupoty jaki wykazują w Twoim mniemaniu .
W przeciwnym razie po ustalonej liczbie ostrzeżeń (3) i niedostosowania się do nich, zostaniesz usunięty.
Ty chcesz decydować czy wolno mi komuś przypisać niewiedzę (głupotę lub rozmijanie się z prawdą)? Ty, pierwsza podlegająca pod te kategorie? Bez jaj... Poza tym - pomyśl przez chwilę, o ile zdołasz - jak ma być prowadzona dyskusja czy też polemika na tym forum, jeśli niektórzy (będący u ciebie na celowniku) nie będą mogli skorzystać z wolności słowa oraz swobody wypowiedzi; jeśli nie będzie można wyrazić swej dezaprobaty wobec czyjejś niewiedzy (błędnego myślenia, półprawd czy kłamstw)? Co wtedy zostanie z owego forum? I na koniec. Jak już, pryncypialnie, wyskakujesz z obroną kultury słowa i szacunku wobec interlokutorów, to traktuj rzecz poważnie, a tym samym wszystkich jedną miarą. A nie że są lepsi i gorsi tutaj, ergo że jednym wolno więcej, a drugim (takiemu Osanowi) mniej. Moja "szuja", przy dorpatowym - nieco wyżej - m.in. "małym fiucie" (w odniesieniu do texia), to pikuś, tymczasem nad owym przeszłaś do porządku dziennego, natomiast mnie "raczyłaś" zaatakować, zbluzgać i wyzwać od chamów (przy okazji zabraniając mi kontestować czyjąś wiedzę oraz intencje)...
Tak chcesz prowadzić to forum? Opierając się na hipokryzji i wybiórczej ocenie tego, co komu wolno, a co nie?! Chcesz się bawić w swego guru i wyznaczać tu lepsze i gorsze sorty?! Jeśli tak, to spadaj na drzewo! Myślisz, że się nie obejdę bez twego - pożal się Boże, gdyż notorycznie zdychającego - "forum"? Wierz mi, że bez problemu. Znacznie gorzej to najczęściej jałowe forum będzie się miało be ze mnie (jak tego nie rozumiesz, to znaczy, że masz problem - Houston). Więc, Kioto, nie strasz, nie strasz, bo...


