Też często piszę krytycznie, ale zawsze staram się konstruktywnie. I przede wszystkim jak piszę o jakimś koniu, to dobrze mu życzę, nawet jeśli wytykam błędy jego trenerowi, właścicielowi, czy dżokejowi, to robię to w dobrej wierze, sugeruję jakieś rozwiązania, które mogą poprawić sytuację.
Natomiast z postów (na forum Finisz.pl) takich osób jak Luka czy Linamix bije bezinteresowna żółć, chęć przywalenia i aż emanują fluidy tego, by żle życzyć innym ludziom.
Trudno w takiej sytuacji polemizować.
Napiszę tylko, że Testarossą, która ma karierę znacznie powyżej średniej koni w Polsce (najwyższy handicap 78, 5 wygranych wyścigów, w tym 4 imienne, płatne miejsca w Wielkiej Warszawskiej i St. Leger, wygrane w Polsce i we Francji ponad 37 tysięcy euro, czyli około 160 tysięcy złotych) to jeden z nielicznych koni po Kornelu (Jape - Kornelia po Who Knows). Poza nią prawie nie ma na torach koni po Kornelu, więc trudno żeby odnosiły sukcesy (przyzwoicie biega w płotach we Wrocławiu Netto, znakomitym koniem mógł być Torsey, brat Testarossy, niestety ochwat przerwał jego karierę).
Testa zrobiła w Maison-Laffitte solidny wyścig. Ograła 9 koni, nie straciła dużo do zwycięzcy, walczyła całą prostą, mimo że biegła dużym kołem pod niedoświadczonym uczniem, który w karierze jeszcze nie wygrał wyścigu, przeciwko dżokejom z europejskiej czołówki. Biegła po 4 miesiącach przerwy z końmi, które są w rytmie startowym w środku sezonu
Jej forma z każdym startem będzie rosła, była jeszcze wczoraj bardzo okrągła, wyglądała... za dobrze.
A nie biegała z frajerami. Etalondes, który wygrał ten handicap, to koń który w karierze wygrał 6 wyścigów i zarobił 268 tysięcy euro. Więcej niż jakikolwiek koń biegający teraz w Polsce (więcej niż Va Bank, Caccini i Silvera razem wzięte). Etalondes należał do ścisłego zaplecza francuskiej czołówki. Miał handicap 480 (w Anglii 103), ogrywał konie, które wygrywały G1. Etalondes był czwarty w Prix Djebel G3, dwie długości do zwycięzcy. Biegał w francuskim 2000 Guineas, zajął 12 miejsce na 18 koni. Biegał dla największego właściciela koni wyścigowych we Francji Augustina-Normanda (jego Brametot wygrał w tym roku francuskie Derby). Ma 7 lat, a pokazuje, że ciągle jest dobry.
https://www.racingpost.com/profile/hors ... /etalondes
Za dwa miesiące Testa będzie w stanie ograć Etalondesa, jak ograła ponad 100 koni z całego świata po najsłynniejszych reproduktorach podczas.swojej kariery we Francji. Powinniśmy pozytywnie patrzeć na to, że koń z czysto polskim rodowodem (w kilku pokoleniach w rodzinach żeńskich ojca i matki) radzi sobe wśród tych koni po ogierach, kryjących po kilka, kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy euro. Jeśli ktoś będzie chciał wkrótce sprzedać konia do Francji z polskim rodowodem, to zaręczam, że starty Testy mu w tym pomogą, a nie zaszkodzą. Najlepszą robotę robi Tunis (wczoraj też Hammamet), ale trzeba też pamiętać, że płoty to jednak tylko płoty, a to są wyścigi płaskie.
We Francji konkurencja jest bardzo silna i wyrównana, tu biega kilkanaście tysięcy koni i Testa, choć jest po przejściach na Służewcu i rok musieliśmy doprowadzać jej nogi do stanu używalności, zupełnie przyzwoicie sobie radzi (kilka płatnych miejsc, wygrane 14 tysięcy euro), a w tym sezonie powinno być jeszcze lepiej, jednak w drugim starcie chyba jednak musimy posadzić dżokeja, a nie ucznia. Zakładamy szczyt jej formy na jesień i mokre tory, ewentualnie na sztucznej nawierzchni (psf).
Poza tym zapomniałem, że Tastarossa już Etalondesa ograła. W swoim pierwszym starcie we Francji, w Compiegne w 2016 roku.
http://www.paris-turf.com/programme-cou ... uen-977349