Ten gość o 17:42 to ja, z komórki na torze. A tu rozgrywka:
https://www.youtube.com/watch?v=rl8Hxw3yVI0
Perfekcyjny wyścig.
Lady Iwona poszła na prostej od pola za Jolly Jumperem, ale John Egan popełnił fatalny błąd, na ok. 250 m. przed cel zboczył w lewo i znalazł się na torze za Jolly Jumperem. Egan co prawda wyciągnął klacz (bat w lewej), ale para straciła rozpęd i zabrakło jej. J.J wygrał o łeb.
Szczepan Mazur wyszedł na prostą dość szeroko, mając wolną drogę zaatakował Moonu i na 300 m przed cel był już na froncie, wykorzystując długi rzut J.J.
Moonu dzielna, nie wytrzymała dystansu, zabrakło jej najwyraźniej przygotowawczego wyścigu przed Derby.
Kaneshya wyprzedził ją na 100 m przed cel.
Tempo w wyścigu jakby zgodnie z moją radą zrobił jeden z nieliczących się koni z Partynic, dla Le Destrier, ale bieg był za szybki dla niego.
Dziś w Derby liczyła się klasyczna forma (Ruler, Iwna, Wiosenna, Soliny).
Najlepszy z polskich koni był Santo Elmo, hod. Sk Krasne, tr. M. Łojek, jego piąte płatne miejsce, pod Kalysbekiem, było największą niespodzianką Derby.
Jolly Jumper był pierwszą grą 19/5, porządek z Lady Iwo był czwartą w kolejności grą do J.J. 45/3, gra pokazuje, jak wielkim zaufaniem cieszy się Szczepcio wśród grającej publiczności.