Kerlaz wypadł wczoraj tak samo jak w swoim pierwszym starcie we Francji Tunis, jego brat po mieczu, także syn Estejo. Oby dalej podążył jego drogą i promował konie z polskiej hodowli we Francji. Ruszają z tego samego poziomu (drugie miejsca w wysoko dotowanych conditions), ale Tunis swoją całą karierą zawiesił poprzeczkę niezwykle wysoko, trudno będzie chyba kiedykolwiek koniowi z polskiej hodowli, biegać we Francji tak dobrze.
Zarówno syn Kardinale jak i Tunis biegały na dzień dobry we Francji w wysokiej rangi, dobrze dotowanej gonitwie conditions, dla koni debiutujących w płotach (pula nagród wczoraj w Auteuil 40 tysięcy euro). Oba zajęły drugie miejsca, tracąc do zwycięzcy 3 długości. Oba w treningu championa francuskich trenerów w gonitwach skakanych Guillaume Macaire'a.
Tunis był w trochę lepszej sytuacji, bo biegał już jako dwulatek na Służewcu i nawet wygrał. Dla Kerlaza wczorajszy wyścig był pierwszym startem w karierze, a musiał rywalizować z kilkoma końmi, które nie tylko biegały już w gonitwach płaskich, ale nawet zwyciężały i zajmowały płatne miejsca. To dodatkowo podnosi ocenę jego możliwości, w kolejnych startach powinien jeszcze mocno progresować.
Ze względu na to, że Tunis wcześniej był gotowy, pierwszy wyścig płotowy pobiegł już w marcu, w Compiegne na 3200 m.
Kerlaz debiutował w październiku na najbardziej prestiżowym francuskim torze przeszkodowym - Auteuil pod Paryżem, w dniu rozgrywania tam wielkiej gonitwy Grand Steeple-Chase de Paris z sumą nagród 570 tysięcy euro. Jak na debiut dystans był bardzo wymagający, 3600 m i świetnie sobie z nim poradził.
Tunis po drugim miejscu w debiucie w płotach, następny wyścig conditions we Francji wygrał, a później już to była kariera jak z bajki. Wygrał gonitwy G2, był blisko drugi w G1, zarobił ponad 600 tysięcy euro, był w zasadzie najlepszym trzyletnim koniem płotowym we Francji. W tym roku zajął boks ogiera czołowego.
W jak mocnych biegach i jak dobrze spisały się w swoich debiutach we Francji Tunis i Kerlaz niech świadczy przykład wyhodowanego w Polsce Fangio (po Star Poker), który po karierze dwuletniej na Służewcu również trafił do stajni trenera Macaire i wygrał tam niskiej kategorii dwa wyścigi sprzedażowe, z nagrodami za zwycięstwo około 6 i 8 tysięcy euro, a więc mniej niż za drugie miejsca w gonitwach Tunisa i Kerlaza. Po tych zwycięstwach Macaire sprzedał go w gonitwie reclamer i Fangio nie notował już dobrych rezultatów, był daleko lub zatrzymywany.
Fangio natomiast również debiutował we Francji w gonitwie conditions, podobnie dotowanej, dla koni niebieganych w płotach, tak jak Tunis i Kerlaz. Fangio w tym debiucie, w jedynym wyższej klasy wyścigu w jakim biegł we Francji, zajął 11 miejsce, tracąc do zwycięzcy ponad 40 długości. To pokazuje skalę trudności biegów Tunisa i Kerlaza i to jak dobrze sobie poradziły. Dla Kerlaza furtka do dużej kariery się otworzyła, zobaczymy czy ją wykorzysta. Byłoby to cenne dla polskich hodowców i właścicieli w kontekście sprzedaży koni do Francji.
Jeszcze lepiej od Tunisa i Kerlaza karierę we Francji rozpoczął wyhodowany przez Michała Romanowskiego Onestepforward (Alandi - Ombreletta po Royal Court). W 2019 roku w debiucie we Francji wygrał on taki sam płotowy wyścig conditions w jakim drugie miejsca zajmowały Tunis i Kerlaz. W swoim drugim starcie Onestepforward w podobnym wyścigu conditions, już pod wyższą wagą, także zwyciężył. Macaire podobno odrzucił wtedy propozycję zakupu tego konia polskiej hodowli (kupionego u nas stosunkowo tanio, jak na warunki europejskie), którą dostał od Brytyjczyków za około 400 tysięcy euro.
Niestety po tych dwóch zwycięstwach Onestepforward zaczął mieć kłopoty zdrowotne i nie wyszedł więcej do startu. Słyszałem, że miał podobno zapalenie płuc i jakieś też kłopoty z nogami.
Linki do karier Tunisa, Onestepforward, Fangio i Kerlaza.
http://www.france-galop.com/fr/cheval/e ... VkNGgxQT09
http://www.france-galop.com/fr/cheval/d ... Qzd2doZz09
http://www.france-galop.com/fr/cheval/b ... RWL0k3QT09
http://www.france-galop.com/fr/cheval/V ... ZhMUlwQT09
Przykłady Tunisa, Onestepforward, czy Kerlaza pokazują, że nie bardzo potrafimy w Polsce wykorzystać potencjału reproduktorów, które u nas kryją, a wygrywały na świecie G1 - Alandiego (syn Galileo i ze znakomitej linii żeńskiej, hodowli Aga Khana), czy Estejo. Potomstwo Alandiego to nie są konie na karierę w wieku dwóch, czy często nawet trzech lat. To późne, długodystansowe konie. W gonitwach skakanych mogą robić dużą karierę, co zasygnalizował Onestepforward, czy też inny syn Alandiego Kiero, który we Wrocławiu wygrał w tym roku dwie gonitwy płotowe, a w gonitwach płaskich na krócej nie był dobrym koniem.
Generalnie, wiele koni hodowanych w Polsce ma ogromny potencjał na gonitwy płotowe i przeszkodowe i bieganie na długich dystansach. Po odpowiednim ich przygotowaniu, wypromowaniu, czy na bazie dobrych występów polskich koni w gonitwach skakanych we Francji, Anglii (niestety moda na polskie konie po wygranej syna Jape'a Galileo w Cheltneham w płotowej G1, już tam dawno minęła, ten rynek trzeba zdobyć na nowo), Włoszech (Temperament, Santo Cerro itd), Czechach (Tiumen itd) - możemy za dobre ceny sprzedawać te konie na Zachód, co jest nieodzowne dla hodowców i właścicieli.
Tunis i Kerlaz są po Estejo, Onestepforward i Kiero po Alandi, ale ich sukcesy to w mojej ocenie w największym stopniu zasługa ich matek, bardzo dobrych rodzin żeńskich.
Tunis pochodzi z cennej iwniańskiej rodziny i przede wszystkim ma matkę po ogierze Llandaff, który miał ogromne możliwości i na torze i w hodowli. Gdy krył we Francji i Szwajcarii urodził się po nim Vespone, zwycięzca Grand Prix de Paris G1 i Prix Jean Prat G1. W Polsce dał derbistę Montbarda. Vespone, syn Lllandaffa, został we Francji reproduktorem, jego syn Pornichet wygrał G1.
Córki Lllandaffa to w hodowli skarb i jest niezrozumiałe, że ich w Polsce niemal nie wykorzystujemy. Nagle było zdziwienie, że wybrakowana z Iwna Tracja, córka Lllandaffa na zasadzie zupełnego przypadku urodziła konia europejskiej klasy - Tunisa. A przecież Llandaff to syn klaczy stulecia w światowych wyścigach - Dahlia, która wygrała w karierze 16 wyścigów, w tym aż 11 gonitw G1! W tym irlandzki Oaks, dwa razy Króla i Królowej w Ascot, czy Washington DC International.
Kerlaz to z kolei syn wybornej Kardinale, która w latach 2010-2011 zajmowała 1 lub 2 miejsca we wszystkich największych polskich wyścigach. Kardinale to prawnuczka wybornej Konstelacji, która pobiła w Derby klasowego Pawimenta, była piąta w Yorkshire Oaks G1 w Anglii, blisko za najlepszymi klaczami w Europie, a w stadzie urodziła podwójnego derbistę z Warszawy i Wiednia Koraba, oaksistkę Karinę, zwycięzcę WW Księżyca.
Onestepforward jest z kolei prawnukiem Ombry, która urodziła wybornego Omena, zwycięzcę Wielkiej Warszawskiej, konia roku na Służewcu. Z tej rodziny było wiele bardzo dobrych koni w gonitwach skakanych.
Warto podkreślić, że wszystkie trzy konie - Tunis, Kerlaz i Onestepforward mają w rodowodzie epokowego w polskiej hodowli multichampiona reproduktorów, stayera europejskiej klasy - Mehariego (ojciec Konstelacji i Pawimenta, którego ma w rodowodzie Tunis).
Niewiele osób wie, że półbratem Mehariego był Oroso, który wygrał trzy wielkie gonitwy - Nagrodę Łuku Triumfalnego, Prix Jean Prat i Wielką Nagrodę Saint Cloud. Półbratem Mehariego był także ceniony w Niemczech reproduktor - Yoggi. Nic dziwnego, że tak krew Mehariego do dziś odzywa się w polskich koniach.
Z ciekawostek, Tunis ma oryginalny, rzadki, cenny inbred na matkę Mehariego Eos. Sam Mehari był jednym z najlepszych na świecie stayerów (drugi o łeb za Parburym w Ascot Gold Cup, wygrał Prix Kergolay G2). Z kolei siostra Mehariego - Quita urodziła znakomitego na torze i w hodowli Realma.
Onestepforward jest zinbredowany 3x3 na wybitnego reproduktora Sadlers Wellsa, a więc zbliżony pomysł hodowlany do Enable, która ma bardzo bliski inbred 3x2 na Sadlers Wellsa.
https://www.pedigreequery.com/tunis16
https://www.pedigreequery.com/vespone
https://www.pedigreequery.com/dahlia
https://www.pedigreequery.com/kerlaz3
https://www.pedigreequery.com/onestepforward
https://www.pedigreequery.com/enable2
Jestem też bardzo ciekawy jak Tunis i Kerlaz zaprezentowałyby się w gonitwach płaskich jako trzylatki na Służewcu. Oba konie mają fantastyczny ruch i byc może miałby szansę skutecznie rywalizować z importami z Zachodu, ale tego się już nie dowiemy. Tunis miał niesamowitą akcję i w mojej ocenie miałby w Polsce szanse w Derby i WW.
Są też do tego przesłanki po wczorajszym wyścigu Kerlaza, nie tylko dobry ruch i wynik. Zostawił z tyłu dobre konie. Syn Kardinale, choć debiutował i był zielony, ograł aż o 15 długości Stern Idola, który miał już za sobą kilka startów w gonitwach płaskich w tym zwycięstwo. Stern Idol, oprócz wygranej w tym roku, był 30 lipca czwarty w handicapie w Deauville, gdzie ograł konia z Godolphin po derbiscie angielskim Golden Horn - Nemean Lion, który ma teraz bardzo wysoki rating 480, po tym jak we wrześniu wygrał na Longchamp, a w październiku był dzień przed Łukiem na Longchamp drugi w G2 w Prix Chaudenay, bijąc tam choćby Max Vega (wygrał w Newmarket G3 na 2000 m, biegał w tym roku w Epsom Derby).
Z kolei w swoim debiucie Stern Idol był blisko zwycięskiego Dick Whittington, który ma rating aż 490, wygrał 2 wyścigi na 4 starty. Był niedawno blisko czwarty w Prix Hocquart G2 w bardzo mocnej stawce (wygrał Port Guillaume, piąty w FR Derby, biegał w Grand Prix de Paris, rating 515). Dick Whittington ograł tam Volkan Star, konia z Godolphin, który wygrał Prix du Lys G3 na Longchamp.
Ten Stern Idol, który tak dużo przegrał z Kerlazem, a kilka tygodni temu bardzo dobrze biegał we Francji, ma też dobry rodowód. Jest synem Ravens Pass, który wygrał 3,6 mln dolarów, w tym Breeders Cup Classic i był 7 razy w pierwszej trójce w G1. Matka Stern Idola jest po Authorized (w tym roku dał irlandzkiego derbistę Santiago) z hodowli Darley, idzie od Circle of Gold (wygrywała G3) i dalej od cennych klaczy Horama, Urshalim i Violetta.
We Francji w gonitwach skakanych z dobrej strony pokazało się ostatnio też kilka innych koni polskiej hodowli, które wygrywały gonitwy, nie tej klasy co Tunis, ale biegały solidnie. Głównie potomstwo Belenusa: Hammamet, Ejo Pritchard (4 wygrane i aż 114 tysięcy euro zarobione), Terapena, Singapur (wygrał aż 5 mniejszych wyścigów i 46 tysięcy euro), Toghun (na 7 startów 2 zwycięstwa w 2019 roku w gonitwach sprzedażowych, 10 października 2020 był trzeci w reclamer, dotąd zarobił 29 tysięcy euro).
PS. Ważne i cenne. Kerlaz jest chyba pierwszym w historii, a przynajmniej powojennej, koniem z Polski, który został sprzedany do Francji (na Zachód) już jako kilkumiesięczny źrebak, tuż po odsadzeniu od matki. Wychowywał się na pastwiskach Normandii i przeszedł cały proces treningowy od zajażdżki w ośrodkach Macaire. To była ciekawa szansa dla konia ze starej polskiej rodziny żeńskiej, aby wychowywać się w zupełnie innych warunkach klimatycznych.