Polski Klub Wyścigów Konnych

Dyskusje na temat wyścigów konnych rozgrywanych na Warszawskim Służewcu, Partynicach oraz Sopocie
Gość

Post autor: Gość »

To nie idiotyzmy tylko pokazanie badziewiarstwa przy którym może dojść również do takich decyzji
Badziewiarstwo
-Prowadzenie działania w sposób nieadekwatny, nieudolny, nieumiejętny
A jak nazwać brak nadzoru nad badziewiarstwem?
Świadomym badziewiarstwem?
Co jest gorsze dla sprawy? Ta nieumiejętność i niewiedza komisji czy jej nadzorca?
tx
Dżokej
Dżokej
Posty: 4235
Rejestracja: 17 paź 2015, 17:35

Post autor: tx »

gość 5:54: ale o co chodzi?
Gość

Post autor: Gość »

Psy szczekają, karawan jedzie dalej.
Ostatnio zmieniony 25 lut 2026, 23:50 przez Gość, łącznie zmieniany 2 razy.
tx
Dżokej
Dżokej
Posty: 4235
Rejestracja: 17 paź 2015, 17:35

Post autor: tx »

... wyścigi (w Warszawie) umarły i jadą na karawanie?
Otóż, nie umarły.
W 2041 będą miały równo 200 lat.
A większość gości ze swoimi myślami i lękami powinna szukać dobrego psychoterapeuty CBT.
L.
Ostatnio zmieniony 02 cze 2026, 7:36 przez tx, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Post autor: Gość »

Świat skończy się w 2027, a wyścigi na Służewcu będą trwały do 2041? Jak to możliwe? Cud SLU.
Ostatnio zmieniony 26 lut 2026, 13:05 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Post autor: Gość »

Kłopot jest taki, z całym szacunkiem do wieku i doświadczeń, że w 2041 r części środowiska, tak mocno wspierającej władze pkwk, już na tym świecie nie będzie.
Zatem jakie wyścigi zostawicie młodym?
To jest trochę myślenie "po nas choćby Potop"

Wiadomo, że za chwilę sezon ruszy i pod dywan wrócą zimowe dywagacje. Taki jest cykl życia SLU

Tylko czy na prawdę uspokaja nas to, że znamy tę datę końcową?

Doczołgac się mamy do niej czy jak?
Ostatnio zmieniony 26 lut 2026, 13:05 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Post autor: Gość »

Jakieś przecieki z wczorajszej rady czy boicie się prokuratorakich zarzutów?
Gość

Post autor: Gość »

Przestańcie już z tą radą. Zajmowanie się radą PKWK, która nie ma żadnego znaczenia i mocy sprawczej jest stratą czasu. Nie wiem po co od lat zwoływane są te nasiadówki. Komuś się nudzi?
Gość

Post autor: Gość »

Możecie sobie pisać co chcecie, a na prezesie Gocłowskim nie robi to żadnego wrażenia. Jest nie do ruszenia w ministerstwie, co miesiąc wpływa spora pensja. Może robić dobrą minę do złej gry i niczego konstruktywnego w polskich wyścigach nie robi. Teraz czeka aż Totalizator dorzuci z dwa miliony do puli nagród, to się pod to podepnie, by uspokoić krytykę.
Gość

Post autor: Gość »

Chciałam skomentować najnowsza inicjatywę PKWK dotyczącą współpracy z warszawskim liceum

Jakie miejsca pracy młodym ludziom oferują polskie wyścigi? Jakie stanowiska? Jakie warunki, wynagrodzenie, umowę, ścieżkę rozwoju zawodowego?
Jasne Facebook wszystkie przyjmie, nieświadomi zalajkują, minister poklepie po plecach ale to jest totalnie oderwane od realiów.
Ostatnio w jednej z czołowych stajni pracownicy zastrajkowali i nie chcieli pracować przez opóźnienia w wypłatach. Trenerzy zatrudniają ludzi na 1/8 etatu, płacą do ręki na czarno.

To są realne problemy, udając, że się tego nie widzi i nie wie, jest się zwykłym ignorantem pozorującym swoją pracę.
Gość

Post autor: Gość »

O którą czołową stajnię chodzi i czy to jest rzeczywiście prawda bo coś nie chce mi się w to wierzyć.
Gość

Post autor: Gość »

Raczej trudno uwierzyć, żeby było inaczej. Pierwszy rzut oka na część treningowąSłużewca i od razu widać piszczącą biedę.
Tylko pani prezes Stelmach uwierzyła w mit WW i serwuje tę papkę swoim klakierom.
Ostatnio zmieniony 06 mar 2026, 17:31 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Post autor: Gość »

Trenerzy są uzależnieni od patności właścicieli, jeśli kilku nie zapłaci na czas, to trener ma dylemat i może się spóźnić chwilę z wypłatą. Ktoś, kto pracuje w stajni dobrze zna te zależności więc dziwię się, że pojawił się napust i krytyka w postaci wpisu z godz.14.50. Każdy, kto podejmuje pracę na wyścigach dobrze wie, że wszystkim tu jest bardzo ciężoko i wie jakie są realia. Oczywiście nie wszystkie stajnie mają tak poważne problemy z płatnościami i nie wszystkie zatrudniają na 1/8 etatu. Ja tego nie krytykuję, wręcz przeciwnie, ja to po prostu rozumiem. Jeśli tak się dzieje w przypadku "gościa" , który o tym nappisał / napisała i to bardzo ją / jego uwiera, to może powinno się poszukać pracy w innej stajni, lub w innym zawodzie, a nie szczuć publicznie na forum. Trenerowi, którego załoga nie raczyła przyjść do pracy powinno się raczej wspołczuć, bo to było bardzo nieodpowiedzialne. To nie jest praca w polu, czy na poczcie, tylko praca z żywymi zwierzętami, które każdego dnia wymagają opieki ludzi. I już tak na marginesie, co z tym wszystkim ma wspólnego prezes PKWK, po co pisać takie brednie ?
Gość

Post autor: Gość »

Ktoś tutaj nie umie czytać ze zrozumieniem i nie rozróżnia faktów od nagonki i "szczucia". Zejdź na ziemię. Jest wolność słowa i myśli. Obóz pracy na terenie Toru podlega Kodeksowi Pracy i żadna praca, nawet ta przy "żywych" zwierzętach, nie usprawiedliwia nieterminowych wypłat. Przecież to nie był pierwszy raz. Pracownicy rozumieją poślizgi. To musiało się zdarzyć po raz kolejny. I zamiast wylewać swoje żale na osoby, które to zauważają, wylej swój żal do pracowników PKWK, że tak pięknie Ciebie i innych urządzili w dupie. Tak, w głębokiej dupie, w której już nawet nie można zauważyć i powiedzieć na głos, jak bardzo jest w tej dupie ciemno.
I tak, w każdym urzędzie ktoś odpowiada za coś. Ale akurat prezes PKWK za nic nie odpowiada… za nic. Zapytaj go, kiedy ostatni raz się kąpał. A dopiero później pisz to, co piszesz.
Ostatnio zmieniony 06 mar 2026, 17:33 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ