: 29 cze 2026, 14:49
Sam apel jest merytorycznie dobrze przygotowany i opiera się na mocnych argumentach, ale ma jedną zasadniczą wadę – jest zbyt zachowawczy. Zamiast stanowczego wezwania do działania, przez większość dokumentu sprawia wrażenie rozbudowanej opinii lub opracowania.
Najważniejsze żądanie, czyli niezwłoczne wyznaczenie nowych terminów rozegrania odwołanych gonitw, pojawia się dopiero pod koniec i dodatkowo zostało sformułowane bardzo miękko – jako prośba o „rozważenie” takiej możliwości. Tymczasem środowisko nie powinno prosić o rozważanie, lecz oczekiwać wykonania działania, które leży w obowiązkach Organizatora.
W piśmie wielokrotnie powtarzane są te same argumenty dotyczące znaczenia wyścigów dla hodowli, prób dzielności i selekcji. To wszystko jest prawdą, ale wystarczyłoby przedstawić to raz, w sposób zwięzły i konkretny. Przez liczne powtórzenia dokument traci dynamikę i siłę przekazu.
Największym mankamentem jest jednak to, że najmocniejszy argument został ukryty niemal na końcu. Z komunikatu jasno wynika, że Komisja Techniczna, wnioskując o odwołanie gonitw, jednocześnie zwróciła się o wyznaczenie nowego terminu ich rozegrania. To oznacza, że sama potrzeba przeprowadzenia tych gonitw nie była kwestionowana. Skoro nawet organ wnioskujący o odwołanie oczekiwał ich późniejszego rozegrania, to zasadnicze pytanie brzmi: dlaczego do dziś nie wskazano nowych terminów? Właśnie od tego powinno zaczynać się całe pismo.
Brakuje również podkreślenia odpowiedzialności Organizatora za realizację zatwierdzonego programu wyścigowego. Dokument bardzo szeroko opisuje skutki dla hodowli, właścicieli i trenerów, ale zbyt słabo akcentuje, że to na Organizatorze spoczywa obowiązek podjęcia działań ograniczających skutki odwołania dwóch dni wyścigowych.
Pismo nie buduje też poczucia pilności. Każdy kolejny dzień zwłoki utrudnia odtworzenie programu sezonu, planowanie startów koni i organizację nowych terminów, a tego w dokumencie praktycznie nie wybrzmiewa. Zamiast stanowczego oczekiwania szybkiej decyzji pojawiają się urzędowe sformułowania typu „mając powyższe na uwadze”, „wyrażamy przekonanie” czy „zwracamy się z uprzejmą prośbą”, które osłabiają przekaz.
Środowisko nie potrzebuje dziś kolejnego opracowania o znaczeniu wyścigów dla hodowli – wszyscy to wiedzą. Potrzebuje jasnego komunikatu: odwołanie gonitw stało się faktem, teraz Organizator powinien niezwłocznie wskazać nowe terminy ich rozegrania.
To jest sedno sprawy i właśnie ono powinno wybrzmieć najmocniej.
Najważniejsze żądanie, czyli niezwłoczne wyznaczenie nowych terminów rozegrania odwołanych gonitw, pojawia się dopiero pod koniec i dodatkowo zostało sformułowane bardzo miękko – jako prośba o „rozważenie” takiej możliwości. Tymczasem środowisko nie powinno prosić o rozważanie, lecz oczekiwać wykonania działania, które leży w obowiązkach Organizatora.
W piśmie wielokrotnie powtarzane są te same argumenty dotyczące znaczenia wyścigów dla hodowli, prób dzielności i selekcji. To wszystko jest prawdą, ale wystarczyłoby przedstawić to raz, w sposób zwięzły i konkretny. Przez liczne powtórzenia dokument traci dynamikę i siłę przekazu.
Największym mankamentem jest jednak to, że najmocniejszy argument został ukryty niemal na końcu. Z komunikatu jasno wynika, że Komisja Techniczna, wnioskując o odwołanie gonitw, jednocześnie zwróciła się o wyznaczenie nowego terminu ich rozegrania. To oznacza, że sama potrzeba przeprowadzenia tych gonitw nie była kwestionowana. Skoro nawet organ wnioskujący o odwołanie oczekiwał ich późniejszego rozegrania, to zasadnicze pytanie brzmi: dlaczego do dziś nie wskazano nowych terminów? Właśnie od tego powinno zaczynać się całe pismo.
Brakuje również podkreślenia odpowiedzialności Organizatora za realizację zatwierdzonego programu wyścigowego. Dokument bardzo szeroko opisuje skutki dla hodowli, właścicieli i trenerów, ale zbyt słabo akcentuje, że to na Organizatorze spoczywa obowiązek podjęcia działań ograniczających skutki odwołania dwóch dni wyścigowych.
Pismo nie buduje też poczucia pilności. Każdy kolejny dzień zwłoki utrudnia odtworzenie programu sezonu, planowanie startów koni i organizację nowych terminów, a tego w dokumencie praktycznie nie wybrzmiewa. Zamiast stanowczego oczekiwania szybkiej decyzji pojawiają się urzędowe sformułowania typu „mając powyższe na uwadze”, „wyrażamy przekonanie” czy „zwracamy się z uprzejmą prośbą”, które osłabiają przekaz.
Środowisko nie potrzebuje dziś kolejnego opracowania o znaczeniu wyścigów dla hodowli – wszyscy to wiedzą. Potrzebuje jasnego komunikatu: odwołanie gonitw stało się faktem, teraz Organizator powinien niezwłocznie wskazać nowe terminy ich rozegrania.
To jest sedno sprawy i właśnie ono powinno wybrzmieć najmocniej.