przy porannej kawie...
-
Gość
-
Gość
-
Gość
Kasprzak jako fachowiec to jeden z mitów polskich wyścigów. Jest tak samo świetny jak Zieliński jako redaktor naczelny Trafnews.
Kasprzak jest współodpowiedzialny za mizerię organizacyjną PKWK, poziom sędziowania, dziurawe przepisy, niefunkcjonalną bazę danych itd. Można by wymieniać i wymieniać. Nie jest żadnym wybitnym fachowcem.
Czas zacząć odczarowywać te mity z mchu i paproci.
A dyskusja fajna, trochę dystansu, lepiej wyjąć kij z d, to są tylko nic nie znaczące wyścigi konne. Trochę szydery im nie zaszkodzi.
Kasprzak jest współodpowiedzialny za mizerię organizacyjną PKWK, poziom sędziowania, dziurawe przepisy, niefunkcjonalną bazę danych itd. Można by wymieniać i wymieniać. Nie jest żadnym wybitnym fachowcem.
Czas zacząć odczarowywać te mity z mchu i paproci.
A dyskusja fajna, trochę dystansu, lepiej wyjąć kij z d, to są tylko nic nie znaczące wyścigi konne. Trochę szydery im nie zaszkodzi.
-
Gość
Czas sobie uświadomić, że jakie wyścigi tacy fachowcy. Lepszych nie ma i nie będzie. Każdy kto potrafi uzywać pomarszczonego organu, który nosi w głowie, już dawno ewakułował się z tego tonącego wraku. Wszyscy którzy otarli się o PKWK mają coś za uszami, nawet powszechnie akceptowany Szydlik idealny nie był.
-
Gość
Jakoś Zalewskiego o doping nie spytano. Wręcz w którymś z wywiadów mówił o dwóch zwycięstwach Uczitelki w Berlinie. To chyba jego sposób na walkę z dopingiem - niezauważanie ( przynajmniej u siebie i kolegów z Partynic ).Anonymous pisze:Malinowski gra ciemiężonego, nie zgadza się na publikacje wywiadu bo redaktor się spytał czy wypada żeby prezes PKWK miał w przeszłości zawieszoną licencję za stosowanie sterydów anabolicznych.
Gocłowski widać najsprytniejszy, siedzi cicho i je popcorn, jak inni się kompromitują.
Toście sobie znaleźli mesjasza.
-
Gość
-
Gość
Nie było aż tak źle, chociaż co do populizmu się zgadzam. Trochę słusznych postulatów przepisanych od Zalewskiego, trochę własnych dodatków sentymentalnych (typu szacunek dla osób zasłużonych czy kwestia herbu) i dużo być może ważnych, ale drobiazgów. To, czego mi zabrakło, to choćby słowa o tym, jak podnieść wyścigi na wyższy poziom sportowy, bo tylko to daje szansę na zainteresowanie większej liczby fanów. Konkretnie jedno słowo było: wyścigi w środy. Przyznam ,że w tym momencie oblał mnie zimny pot. Rozumiem, że w przyszłości, ale nie sądzę, by ktokolwiek z nas tej przyszłości doczekał. Mówienie o tym teraz, gdy bliżej nam do likwidacji jednego dnia w każdym weekendzie niż do zapewnienia obsady śród jest symptomatyczne, jeśli ktoś pamięta, że za poprzedniej kadencji Przybyłowicz wprowadził wyścigi w czwartki, chociaż był problem z obsadzeniem trzech dni w tygodniu. I biegały po 3-4 konie w wyścigu, a raz nawet dwa.
PKWK: Gocio dziś już jako prezes przyszedł i wyszedł zapalić papierosa
Po owocach go poznamy, jaki jest i czy się zmienił. Czyli do jesieni.
Dziś też wybór prezesa TS i gościa do zarządu TS, co bedzie lubić albo nie lubić wyścigów konnych.
Po owocach go poznamy, jaki jest i czy się zmienił. Czyli do jesieni.
Dziś też wybór prezesa TS i gościa do zarządu TS, co bedzie lubić albo nie lubić wyścigów konnych.
Ostatnio zmieniony 15 mar 2024, 21:30 przez tx, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gość
Ale to dobrze, że wyszedł zapalić papierosa, czy nie dobrze? Profesor Religa jak wychodził zapalić papierosa to było to dobre. Gocłowski jak wychodzi na papierosa to w domyśle jest to złe. Jakiego papierosa zapalił? Z filtrem, bez filtra? Jakiej marki? Jeśli palenie prezesa ma być ważne w ocenie jego kadencji to informacja musi być rzetelna! Nie idźmy na skróty! Zdjęcie palącego Gocłowskiego powinno już wisieć na fejsie. A to dopiero pierwszy dzień. Jutro też wyjdzie na papierosa. Co z tą informacją zrobimy jutro?
-
Gość
-
Gość
