: 06 wrz 2026, 21:31
Niestety, w tym roku na Derby w Warszawie było prawie dwa razy mniej ludzi.Anonymous pisze:A we Wrocławiu dziś powojenny rekord frekwencji na Partynicach. 22 tysiące ludzi na Wielkiej Wrocławskiej.
Niestety, w tym roku na Derby w Warszawie było prawie dwa razy mniej ludzi.Anonymous pisze:A we Wrocławiu dziś powojenny rekord frekwencji na Partynicach. 22 tysiące ludzi na Wielkiej Wrocławskiej.
Ale pule porządków były dziś na Partynicach podobne jak w Warszawie, tylko w Wielkiej Wrocławskiej trochę wyższe - 5500 złotych. Tam najbardziej popularna jest gra z góry.Anonymous pisze:Obrót na zakład z góry w Wielkiej Wrocławskiej 30 tysięcy złotych, w czwartej i piątej po około 20 tysięcy złotych. Najniższy obrót z góry w niedzielę na Partynicach 9600 złotych.
Jeszcze trochę rządów dyletantów, leni i amatorów na Służewcu i Wrocław zacznie mieć lepsze obroty niż Służewiec.
Tak źle to jeszcze nigdy nie było. Ta ekipa prowadzi wyścigi na Służewcu prosto w przepaść.Anonymous pisze:Naprawdę "fascynujący" dzień wyścigowy. Konie z całej Europy, super dżokeje, znakomite obroty.
To się w głowie nie mieści do czego to zmierza. W żadnej gonitwie dzisiaj pula w porządkach nie przekroczyła 4 tysiące złotych. W czterech wyścigach była poniżej trzech tysięcy, w tym w tej kuriozalnej gonitwie drugiej było trzy konie i obrót 1467 złotych.
To co będzie jesienią jak się zrobi zimno?
Akurat to marna prowokacja tx. Aż się nie chce na nią odpowiadać, tak żałosna. Robisz się nudny i powtarzalny. Trudno nawet określić czy bardziej jesteś prowokatorem czy pustym dzbanem. Po trochu tego i tego.Anonymous pisze:Dokładnie na odwrót, to jest najlepszy sezon wyścigowy na Służewcu w XXI wieku.
Niezły kabaret.Anonymous pisze:Wszystko było zajebiście. To nieprawda, że dach przeciekał, zwłaszcza że w ogóle nie padało. Bareja wiecznie żywy. Łubu dubu, niech żyje nam dyrektor naszego toru.Anonymous pisze:Tu chyba jednak z pracowników biura na Służewcu dostał od dyrektora polecenie wpisania jakiegoś propagandowego tekstu. Aby przykryć fatalną frekwencję i beznadziejne obroty w sobotę i niedzielę na Służewcu. Poziom i obsadę niektórych gonitw lepiej przemilczeć.gość pisze:potwierdzam , mieszkam dosyc daleko mimo to wybrałem się na wyścigi, miły dzien , sporo ludzi , pełen relaks, bez sukcesów w zakładach ale emocji sporo, tak trzymac panie dyrektorze, dziękuję za udany dzien
Miś na Służewcu.
To śpiewałem ja, Lubicz Wiktor, internauta drugiej klasy
Tx, bo puścimy tu zbiorowego pawia od twoich głupawych wpisów.Anonymous pisze:Byłem na Służewcu tylko w niedzielę i jestem zachwycony znakomitymi i urozmaiconymi zawodami.
Tego nie napisał Tx, bo on doskonale wie jaka jest różnica między wyścigami, a zawodami. Niestety nie wie tego obecna dyrekcja z p.Rabantkiem na czele i to pewnie pisze ktoś z biura.Anonymous pisze:Byłem na Służewcu tylko w niedzielę i jestem zachwycony znakomitymi i urozmaiconymi zawodami.