Strona 2 z 2

: 25 maja 2016, 8:35
autor: Osan
tx pisze:Jeśli trafnie odczytuję, Langfuhr chyba widzi już Ivory Landa jako przyszłego ojca matek.

1) Ivory Land jest genetycznym typem T/T;
3) wygrywał kolejno wyścigi klasy: L,L,L, G3, L, G2, G3;
4) jako pięciolatek startował bodaj wyłącznie na dystansach 3000 m+;
Czy jest to wizytówka pasująca do współczesnej polskiej hodowli?
A co to znaczy "współczesna polska hodowla"? Myślisz o tej upadającej, ledwo już dyszącej, gdyż sukcesywnie zwijanej od kilku lat, czy o tej która w swej filozofii i praktyce stała zawsze głównie na stayerach /vide Aquino, Antiquarian, Negresco, Mehari, Conor Pass, Dakota, Jape/? Bo jeśli o tej drugiej, to współcześnie - jako tacy, a w pogoni za modą - nie możemy się odwrócić zupełnie od swych korzeni, swej tradycji i spuścizny hodowlanej (zapomnieć o tym, co przynosiło nam sukcesy i co zostało w jakiś sposób docenione przez tzw. "świat wyścigowy". W rywalizacji na szybkość (speed) z owym nie wygramy jeszcze długo (jak nie wcale), ale przez odpowiedni i tyleż stały dolew krwi stayerskiej mamy szansę utrzymywać nadal swą pozycję (stada matecznego i wiodącej charakterystyki naszych koni wyścigowych) w kategorii "stamina"... Ta wiedza i świadomość każe mi z nadzieją i zaufaniem powitać w naszej hodowli Ivory Landa, a tym samym powstrzymać się od zadawania ignoranckich pytań...

: 25 maja 2016, 10:59
autor: tx
Osan, dodałeś słówko "ignoranckie" (pytanie), wiec i dodam, że nadzieja, o której piszesz, jest matką głupich.

W hodowli decyduje rachunek zysków i strat. Roczniaki po Ivory Land właściciele musieliby kupować od razu z nastawieniem na kariere p+p (płotowo-przeszkodową).

: 25 maja 2016, 13:06
autor: Karina
oj tx-ie nie zawsze decyduje rachunek zysków i strat, są ludzie dla których jest to pasja a kierują się miłością do koni !!! bez presji, bez ciśnienia, bez zadęcia !!!

: 25 maja 2016, 15:47
autor: Osan
tx pisze:Osan, dodałeś słówko "ignoranckie" (pytanie), wiec i dodam, że nadzieja, o której piszesz, jest matką głupich.

W hodowli decyduje rachunek zysków i strat. Roczniaki po Ivory Land właściciele musieliby kupować od razu z nastawieniem na kariere p+p (płotowo-przeszkodową).
Oj tam g..... prawda. Taki (w charakterystyce) ogier łączony z klaczami szybkimi (lub po błyskotliwych rodzicach /ojcach/) może dać zupełnie "normalne" wyścigowo (klasyczne) potomstwo, a nawet pokusić się o fleyero-milery (w porywach sprintery)... To wszystko tylko kwestia określonych (przemyślanych) połączeń/skrzyżowań - co jest w ogóle sednem hodowli jako takiej...

: 25 maja 2016, 16:43
autor: tx
Osan, a możesz wskazać tzw. szybką klacz, którą pokrył Ivory Land?

: 25 maja 2016, 16:46
autor: Karina
tx pisze:Osan, dodałeś słówko "ignoranckie" (pytanie), wiec i dodam, że nadzieja, o której piszesz, jest matką głupich.

W hodowli decyduje rachunek zysków i strat. Roczniaki po Ivory Land właściciele musieliby kupować od razu z nastawieniem na kariere p+p (płotowo-przeszkodową).
o Belenusie, Jape czy Tempelwachter można by na początku ich kariery hodowlanej napisać podobnie a co nie dały? dały !!! Galileo, Infamia czy Intens !!!!

: 25 maja 2016, 17:36
autor: Osan
tx pisze:Osan, a możesz wskazać tzw. szybką klacz, którą pokrył Ivory Land?
Ale ty, tx, kurcze głupi jesteś, że szok (no chyba, że udajesz)! To ja mam ci tu podawać takie rzeczy?! A skąd, do cholery, ja mam wiedzieć jakie klacze pokrył w tym sezonie Ivory? Jestem jego właścicielem, plenipotentem, biografem, agentem czy właścicielem owych klaczy? Nie zadawaj mi tak infantylnie beznadziejnych (chybionych u podstaw) pytań, bo normalnie zbiera pusty śmiech. Człowieku, ja pisałem teoretycznie (co do zasady) - tak trudno ci to pojąć?

: 25 maja 2016, 23:29
autor: tx
Osan, w teorii inaczej niż w praktyce wszystko musi się zgadzać.

: 26 maja 2016, 9:37
autor: Karina
Tx i właśnie dlatego że od zawsze jesteś tylko teoretykiem wszystko u Ciebie gra i buczy !!!

: 26 maja 2016, 10:59
autor: robertf
Osan pisze:
tx pisze:Osan, a możesz wskazać tzw. szybką klacz, którą pokrył Ivory Land?
Ale ty, tx, kurcze głupi jesteś, że szok (no chyba, że udajesz)! o ja mam ci tu podawać takie rzeczy?! A skąd, do cholery, ja mam wiedzieć jakie klacze pokrył w tym sezonie Ivory? Jestem jego właścicielem, plenipotentem, biografem, agentem czy właścicielem owych klaczy? Nie zadawaj mi tak infantylnie beznadziejnych (chybionych u podstaw) pytań, bo normalnie zbiera pusty śmiech. Człowieku, ja pisałem teoretycznie (co do zasady) - tak trudno ci to pojąć?
Unoaprile, zmieniłeś pseudonim, ale paskudny styl pozostał... Poprosimy o trochę szacunku dla innych.

: 26 maja 2016, 12:28
autor: Osan
Niejaki (jako że nie będący mi dotąd przedstawionym) robertf'cie. Coś ci się chyba pokićkało, bo nic nie zmieniałem (tym bardziej - jak to ująłeś: "pseudonimu" /takowego się jeszcze nie dorobiłem, choć marzy mi się literacki/). Zmiana (w tym nicka) ma miejsce wtedy, gdy ktoś gdzieś wabi się tak, a potem inaczej. Tymczasem ja na tym forum nic nie zmieniałem - od zarania będąc Osanem (po Conor Pass). Gdzie jestem Unoaprile, tam jestem, a tu Osan, więc nie węsz, nie szukaj dziury w całym i nie wymyślaj... Po drugie trzeba mieć wiedzę i klasę, by coś pojąć należycie. Tx ją ma bo przyjął ze spokojem styl i ton swady (ferworu polemicznego; stopnia zaangażowania i barwności wypowiedzi); ty niekoniecznie... Po trzecie - zamiast tak bardzo skupiać się nad moim paskudnym stylem, to może sam być coś napisał a propos Ivory Landa (coś mądrego i odkrywczego; niebanalnego) - byśmy się mogli raczyć i delektować twoim (zapewne fantastycznym oraz iście pięknym)...