Trafnews w niepodpisanej notatce-sprawozdaniu z Oaks:
"Na początku prostej Moonu miała naprawdę znaczną przewagę nad rozpędzającą się Lady Iwoną i finiszującą w ślad za nią Calliepie. Jeszcze 200 m przed celownikiem wydawała się pewną zwyciężczynią. Właśnie w tym momencie zaczęła skracać akcję i wyraźnie odczuwać trudy galopowania po bardziej grząskiej nawierzchni. Rywalki błyskawicznie odrobiły stratę, a silnie wysyłana przez Szczepana Mazura Lady Iwona obroniła 0,5 długości przewagi nad mniej doświadczoną Calliepie...
https://trafnews.pl/2022/08/01/oaks-dla ... memastera/
Wątpię, żeby Moonu szła "po bardziej grząskiej nawierzchni'. To jeden ze służewieckich powtarzanych mitów, że im bardziej do wewnątrz, tym po deszczach trudniejsza bieżnia. Mit ten używana jest do uzasadnienia porażek. Choć zdarza się, że pasy bieżni, gdzie wcześniej przeszły konie, pozostają nieco bardziej zryte, pomimo starań ubijaczy. Poza tym, niedawno wymieniono narzędzia do nawadniania bieżni. Dawniej zewnętrze pasy faktycznie były szybsze.
Po prostu Levebvre zaatakował bardzo wcześnie na wirażu, na 600 przed celownikiem i zabrakło Moonu ledwie 50 metrów. Klacz uciekała nieco po wewnętrznej w pojedynkę, grupa poszła nieco po zewnętrznej. I tak długo Moonu wytrzymała ten ryzykowny atak w pojedynkę. Doścignięta jak ten zawodowy kolarz, który w Tour de Pologne na trudnym etapie do Sanoka uciekł z peletonu i został doścignięty tuż przed kreską.
Na szybkiej bieżni wezwany z Francji Lefebvre wykorzystałby jej większą szybkość, atakując główną rywalkę. Lady Iwona wygrała długim, jednostajnym finiszem, pod lepszą jazdą.