Wyścigi krajowe - wyścigi '26
Anonymous - 2026-09-02, 11:25
Pełne gacie to będą mieć wkrótce wszyscy prezesi Totalizatora Sportowego i dyrektorzy Toru Służewiec z ostatnich kilkunastu lat. Jak ich prokuratura będzie przesłuchiwać dlaczego doprowadzili do cyklicznego corocznego narażania na wielomilionowe straty na wyścigach spółkę skarbu państwa.
Było to świadome działanie i łatwe do wychwycenia przez zarząd i radę nadzorczą, bo deficyt spółki powtarzał się co rok przez kilkanaście lat. A jednak nikt tego nie zatrzymał i nadal to robią. Choć finansowanie Służewca na 2027 rok już jest pod znakiem zapytania.
Anonymous - 2026-09-02, 12:17
Ciekawe, czy animalsi przesłali do prokuratury dowody w postaci zdjęć koni z językami przywiązanymi do żuchwy, opinii weterynarzy, ekspertów i itd? Mają ogromne oparcie w sieci, wystarczy poczytać komentarze...
Anonymous - 2026-09-02, 12:34
PROTOKÓŁ Z XIX POSIEDZENIA (hybrydowego)
RADY POLSKIEGO KLUBU WYŚCIGÓW KONNYCH
17 czerwca 2026 r
Ponownie poruszono kwestię kontrowersyjnej praktyki wiązania/zapinania lub zabezpieczania języka konia podczas wyścigów. A. Chrząstek-Szyc
zreferowała artykuł przedstawiający porównanie wyników badań wysiłkowych z użyciem endoskopu u koni z językiem podwiązanym i swobodnym.
Badania były przeprowadzane u tych samych koni z użyciem patentu i bez jego zakładania. Eksperyment przeprowadzili w 2023 roku naukowcy z Freie
Universitat Berlin, jednej z najstarszych uczelni w Niemczech. Badania były wykonywane podczas rzeczywistej pracy koni na torze roboczym
i obejmowały 30 koni wyścigowych startujących w gonitwach płaskich oraz 8 kłusaków. Wyniki wykazały, że praktyka ta nie poprawia oddychania i
wydolności u badanych koni. Badania wykonane pod kierunkiem Ann Kristin Barton są obecnie jednym z najczęściej cytowanych i wiarygodnych
materiałów na temat braku pozytywnych efektów stosowania zapinania języka na poszerzenie dróg oddechowych u koni wyścigowych.
Aneta ChrząstekSzyc zobowiązała się do udostępnienia pozostałym członkom Rady pełnej wersji artykułu, po uzyskaniu dostępu do biblioteki online Eqiune Veterinary
Journal. W swoich wypowiedziach podkreśliła negatywny wpływ praktyki wiązania, podwiązywania, czy zapinania języka na dobrostan koni wyścigowych
(powoduje urazy i stres) oraz negatywny odbiór społeczny tej praktyki. Jako widoczny element, często powodujący zranienia i widoczne urazy,
praktyka ta utrwala negatywny wizerunek wyścigów konnych. Stosowane patenty są bardzo widoczne na zdjęciach z wyścigów, prezentowanych na
portalach społecznościowych, co daje argumenty przeciwnikom wyścigów. Argumentowała, że chcąc uniknąć krytyki wyścigów konnych, zdecydowanie
należy zaprzestać praktyki zapinania języków u koni, jako plamy na honorze polskich wyścigów konnych. Zwróciła również uwagę na dyskusyjną
podstawę prawną, na mocy której w polskim ustawodawstwie zapinanie języków jest dopuszczalne. Poprosiła o przytoczenie wypowiedzi innych
uczestników posiedzenia Rady w temacie zapinania języka.
Anonymous - 2026-09-02, 12:42
Wreszcie jakiś głos rozsądku
Anonymous - 2026-09-02, 12:57
Zgodnie z § 65 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie regulaminu wyścigów konnych obowiązuje bezwzględny przepis:
„Zabrania się wiązania języka do żuchwy konia”.
Część osób z branży wyścigowej próbuje omijać ten zakaz poprzez kruczki językowe.
Tłumaczą oni podczas kontroli, że skoro użyli elastycznego paska z klipsem lub rzepem, to języka „nie zawiązali”, lecz jedynie go „zamocowali” lub „zapięli”.
Organizacje prozwierzęce (np. Fundacja Przyjaciel Zwierz czy Follow The White Horse) oraz prawnicy jednoznacznie obalają tę argumentację, wskazując, że efekt i szkodliwość dla zwierzęcia pozostają identyczne, a sprawa ma charakter znęcania się nad zwierzętami.
Nie ma żadnej różnicy merytorycznej ani anatomicznej pomiędzy „wiązaniem” a „zapinaniem” czy „mocowaniem” języka konia do żuchwy.
Z punktu widzenia dobrostanu zwierzęcia, medycyny weterynaryjnej oraz przepisów prawa, obie nazwy opisują dokładnie tę samą praktykę (ang. tongue-tie).
Polega ona na mechanicznym wyciągnięciu języka konia i uwięzieniu go na dole pyska za pomocą pętli.
Różnica tkwi wyłącznie w nazewnictwie i semantyce używanej przez środowisko wyścigowe jako linia obrony przed prawem:
Wiązanie języka: To tradycyjne określenie procederu, w którym używano materiałowych tasiemek, bandażów lub nylonowych pończoch zawiązywanych na supeł.
Zapinanie / mocowanie języka: To nowsze, eufemistyczne określenie.
Stosuje się je, gdy zamiast tradycyjnego węzła używa się gotowych, elastycznych opasek gumowych, silikonowych pasków lub rzepów.
Anonymous - 2026-09-02, 13:02
‼️ Apelujemy do polskich lekarzy weterynarii, aby również jednoznacznie stanęli po stronie koni i publicznie sprzeciwili się krzywdzącym je praktykom, niezgodnym z obowiązującym prawem.
🩸 Dr Peter Kerkenezov, pierwszy sygnatariusz listu 12 australijskich lekarzy weterynarii sprzeciwiających się wiązaniu języków koniom wyścigowym,
przez ok. 50 lat był związany jako weterynarz z branżą wyścigową.
Już wcześniej publicznie krytykował jej praktyki.
🩸 W Polsce wiązanie języków (tongue-tie) jest nadal stosowane, mimo zakazu.
W związku z takimi przypadkami na Torze Służewiec (ostatnio w miniony weekend) fundacja Przyjaciel Zwierz / Ratujemy Kundelki we współpracy z Prawnicy na Rzecz Zwierząt i Follow The White Horse, złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu znęcania się nad końmi.
❗ Nie zgadzamy się ze stanowiskiem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, który nazywa tę praktykę „zapinaniem języka”. Zmiana nazwy nie zmienia jej istoty i skutku - język konia zostaje przymocowany do żuchwy.
🩸 Badania opisują, że stosowanie tongue-tie może wywoływać u koni ból, silny stres oraz reakcje unikowe, ucieczkowe i obronne, a także prowadzić do urazów języka, zaburzeń jego ukrwienia, uszkodzeń nerwów i martwicy tkanek.
💔 Czekamy na stanowisko prokuratury i polskiego środowiska weterynaryjnego.
Anonymous - 2026-09-02, 13:22
Języczkiem u wagi w tej sprawie miał być happening z udziałem Szanownego Pana Teiksa. Podczas jednego z dni wyścigowych miał chodzić po torze na Służewcu z zawiązanym językiem, sprawdzić czy jest ból i dyskomfort, a następnie opisać doznania to na forum. To byłaby wiążąca, nomen omen, podstawa do dalszych decyzji i działań.
Niestety, Sz.P. Tx zdezerterował i nie przyszedł do Kazika na wiązanie języka I nadal jesteśmy w czarnej d... z badaniami insaiderskimi. Prośba aby Pan Tx już drugi raz nie stchórzył i w najbliższą sobotę już dał sobie podwiązać jęzorek dla dobra sprawy. Się temu teiksu najwyżej da butelkę spirytu dla znieczulenia i odstresowania. Zrobimy zrzutkę na Tower Racing.
Anonymous - 2026-09-02, 13:28
| Anonymous napisał/a: | Pełne gacie to będą mieć wkrótce wszyscy prezesi Totalizatora Sportowego i dyrektorzy Toru Służewiec z ostatnich kilkunastu lat. Jak ich prokuratura będzie przesłuchiwać dlaczego doprowadzili do cyklicznego corocznego narażania na wielomilionowe straty na wyścigach spółkę skarbu państwa.
Było to świadome działanie i łatwe do wychwycenia przez zarząd i radę nadzorczą, bo deficyt spółki powtarzał się co rok przez kilkanaście lat. A jednak nikt tego nie zatrzymał i nadal to robią. Choć finansowanie Służewca na 2027 rok już jest pod znakiem zapytania. |
Bla, bla, bla
Anonymous - 2026-09-02, 13:40
Nie bla, bla, bla, tylko w prokuraturze zostało kilkanaście dni temu złożone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie.
Anonymous - 2026-09-02, 13:42
Darek Zwierzchowski zrobi porządek z tym cyrkiem na Służewcu.
Anonymous - 2026-09-02, 13:44
Zawiadomienie dotyczy działania na szkodę skarbu państwa przez ponad 20 osób na wysokich kierowniczych stanowiskach.
Anonymous - 2026-09-02, 13:48
No i co z tego? I tak ukręcą łeb sprawie. Mają swoich ludzi w sądach i prokuraturze. A sprawa dotyczy ludzi związanych z wszystkimi w zasadzie partiami politycznymi. Więc prokuratura umorzy śledztwo albo odmówi wszczęcia, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego.
Anonymous - 2026-09-02, 13:49
No wątpię żeby tak łatwo to zamietli pod dywan.
Anonymous - 2026-09-02, 13:56
Weźcie zejdzie na ziemię.
Anonymous - 2026-09-02, 14:03
Uzasadnią to, że coroczne od 2008 roku wielomilionowe straty TS na Służewcu to nie było działanie na szkodę spółki skarbu państwa, ale działanie w interesie publicznym, mające na celu ratowanie wyścigów konnych oraz hodowli w Polsce, a także zabytkowego terenu.
|
|
|