Dwa oczywiste wnioski:
- za dużo wyścigów i nawierzchnia nie wytrzymuje
- za dużo polewania, bo dziury, te głębokie, w które się wpada, robią się w miękkiej ziemi, a nie w lekko elastycznej
Niech szukający dziur w całym obejrzą dokładnie powtórki. Szakalem wpakował się w Don luigiego. Dokładnie widać jak dostał w lewą przednią. Na Piorunie jeźdźcowi wypadła noga ze strzemiena.
Anonymous pisze:Niech szukający dziur w całym obejrzą dokładnie powtórki. Szakalem wpakował się w Don luigiego. Dokładnie widać jak dostał w lewą przednią. Na Piorunie jeźdźcowi wypadła noga ze strzemiena.
Obejrzałem dokładnie zgodnie z zaleceniem.
Co do Pioruna zgoda, zgubił strzemię, natomiast trudno ocenić, dlaczego zgubił - czy błąd jeźdźca czy może koń nienaturalnie stanął. Niuans trudny do dostrzeżenia z dużej odległości.
Odnośnie Szakala brak zgody. Wpadnięcie na Don Luigiego lewym przodem było skutkiem, a nie przyczyną. Szakal już wtedy galopował na trzech nogach, a prawa tylna wisiała w powietrzu.
Fakt, w przypadku Szakala skutek, a nie przyczyna. Przyczyną mogła być cyber princess: "Rozmowa z k.dż.A.Kardanovem(koń nr7 Szakal)i k.dż.K.Kamińską(kon nr 2Cyber Princess)nt.jazdy w ostatnim zakręcie"
Niech zakończą już ten cyrk, to są parawyścigi z udziałem parajezdźców. Parodia wyścigów konnych. Paraolimpiada służewiecka by kilku hazardzistów obstawiało gonitwy i kilku trenerów wyczyściło kieszenie ostatnim jeleniom wśród właścicieli. I wszystko na koszt skarbu państwa. Szkoda tych koni bez zdrowia i bez większych zdolności wyścigowych.
Zajebisty poziom organizatorów. Poprzednia ekipa kupiła im system nawadniania, z którego nawet nie potrafią korzystać. Inna sprawa to poziom "treserki" Stanisławskiej.
K... kto pozwolił takim dyletanteom jak Gocłowski, Rabantek, Zawadzka czy Kapelko "zarządzać" polskimi wyścigami. Za to powinien być prokurator. Przecież to jest równia pochyła. Zapierdalają w przepaść w ostrym galopie. I ch... i w d... jak by powiedział tx.