Tx, uspokój się już z tymi tekstami o pierdoleniu, chuju, analu itd. Ty jesteś chory. Daj ludziom rozmawiać o poważnych sprawach wyścigowych.tx pisze:Pierdolenie kotka za pomocą młotka. Smutne.
Totalizator Sportowy cienko przędzie?
-
Gość
-
Gość
To są ważne pytania i poważne zagrożenia. Dobrze postawiony obraz sytuacji na dziś na Służewcu.Anonymous pisze:Skończcie już z tym teiksem. Są poważniejsze problemy i zagrożenia. Wyścigi konne w Polsce odbywają się już tylko dzięki mecenatowi, łasce Totalizatora Sportowego. Czyli zależą od kaprysu kilku urzędników, którzy w każdej chwili mogą uznać, że odcinają dalsze finansowanie deficytowego toru i wyścigów. Wtedy jest koniec, nie ma żadnej alternatywy.
Widać, że TS nie ma żadnego planu rozwoju, pomysłu jak ten teren i wyścigi miałyby się finansować, by nie dokładać co roku kilkudziesięciu milionów złotych. Czy prezes PKWK, jego pracownicy i różnej maści stowarzyszenia właścicieli i hodowców mają jakiekolwiek pomysły, wizje, jak wybrnąć z tej krytycznej sytuacji, która w każdej chwili grozi upadkiem wyścigów na Służewcu? Zwłaszcza w obliczu potwierdzających się informacji, że TS znów analizuje, rozważa możliwość rozwiązania umowy z PKWK I wycofania się ze Służewca.
-
Gość
Proponuję reset. Wszyscy przestają atakować teiksa. Tx też nikogo nie atakuje. Chodzi oczywiście o prywatne wycieczki, bzdurne obraźliwe epitety. W poważnych merytorycznych sprawach twarde dyskusje są jak najbardziej potrzebne.Anonymous pisze:Tx, uspokój się już z tymi tekstami o pierdoleniu, chuju, analu itd. Ty jesteś chory. Daj ludziom rozmawiać o poważnych sprawach wyścigowych.tx pisze:Pierdolenie kotka za pomocą młotka. Smutne.
-
Gość
-
Gość
-
Gość
-
Gość
-
Gość
To nawet nie jest może ważne, co ten pan i ta pani wygadują, bo to ich sprawa, co myślą, ale tak jak my wszyscy możemy mieć swoje zdanie, to mogą i oni.
Tylko miejsce i powód tych dyskusji zastanawia, po co to robią? Co chcą przekazać tym, którzy ich mieliby czytać akurat w tym miejscu?
Bo tego, co tu się pisze, nikt poważny już nie czyta, nikt poważny tu nie wchodzi. A jak wejdzie, to stąd ucieka.
Tylko miejsce i powód tych dyskusji zastanawia, po co to robią? Co chcą przekazać tym, którzy ich mieliby czytać akurat w tym miejscu?
Bo tego, co tu się pisze, nikt poważny już nie czyta, nikt poważny tu nie wchodzi. A jak wejdzie, to stąd ucieka.
-
Gość
-
Gość