wyścigi '26

Dyskusje na temat wyścigów konnych rozgrywanych na Warszawskim Służewcu, Partynicach oraz Sopocie
Gość

Post autor: Gość »

Czy ktoś potrafi wskazać jedną rzecz, która na Służewcu działa tak, że nie da się nic poprawić, bo nie ma się do czego przyczepić? Chociaż jedną.
Gość

Post autor: Gość »

Anonymous pisze:Zajebiście dziś było. Tłumy widzów, niesamowite obroty w totalizatorze, nikt nikomu nie wiązał języków i nie było żadnych protestów. Drzwiczki maszyny startowej wszystkim równo się otwierały, a szczególnie Nagrodzie Dear Leapa. Żaden koń nie rozwalił się w maszynie przez przedłużanie ładowania, zwłaszcza w gonitwie siódmej. Kamińska wcale nie jechała po raz kolejny na oklep. Tor wcale nie był twardy, szczególnie na going sticku, który pokazywał, że jest.. . ciężki. Dlatego zdarzały się ćwiartki 27,8 u folblutów i 33 u arabów.
Dobre podsumowanie tej cudnej żenady.
Gość

Post autor: Gość »

To ja ;) wy gamonie
Gość

Post autor: Gość »

Narzekacie na wyścigi, to może powinniście chodzić na siatkówkę, a nie na wyścigi?
Gość

Post autor: Gość »

Czy jak ktoś chciałby oglądać dobre, profesjonalnie zorganizowane wyścigi i sygnalizuje, a nie jest to realizowane przez ludzi, którzy biorą za to duże pieniądze, to powinien przerzucić się na siatkówkę albo badmintona? Czy u gościa z logiką wszystko w porządku, upały zaszkodziły, a może brak rozumu w głowie po prostu?
Gość

Post autor: Gość »

Anonymous pisze:Narzekacie na wyścigi, to może powinniście chodzić na siatkówkę, a nie na wyścigi?
Co za tępota umysłowa.
Gość

Post autor: Gość »

Cyrk, farsa, żenada. Pseudosędziowie ze Służewca.

https://torsluzewiec.pl/wp-content/uplo ... 8.2026.pdf
Gość

Post autor: Gość »

Tu powtórka z gonitwy nr 5 z dnia 16 siepnia. Komisja techniczna podjęła prawidłową decyzję, odrzucając protest.
https://youtu.be/KNnccdvUT_4?is=3Q5Yqc1k954zVqG_
Gość

Post autor: Gość »

Komisja nie miała wyjścia, postawiona pod ścianą przez startera i kontrstartera, którzy popełnili błąd, nie przerywając gonitwy po wypaczonym starcie. Wybrała mniejsze złe, zatwierdzając wyścig, w którym start był nieprawidłowy.
Gość

Post autor: Gość »

Anonymous pisze:Komisja nie miała wyjścia, postawiona pod ścianą przez startera i kontrstartera, którzy popełnili błąd, nie przerywając gonitwy po wypaczonym starcie. Wybrała mniejsze złe, zatwierdzając wyścig, w którym start był nieprawidłowy.
Kontrstarter niewinny, on działa tylko na wyraźny znak startera.
Problem tkwi w tym, czy starter nie widzi, bo nie chce widzieć i ma święty spokój czy może dlatego, że z jego pozycji widoczność jest ograniczona - startujące konie zasłaniają widok drzwiczek. Sytuacja się powtarza, w ubiegłych latach też zdarzały się przypadki nierównych startów i też nie było reakcji.
Jeśli sędzia nie chce widzieć, to jego wina, ale, jak to na Służewcu, za nic nie odpowiada.
Jeśli nie widzi, to wina przepisów, które nakładają na niego obowiązek, któremu nie jest w stanie sprostać. Za jakość przepisów też nikt nie odpowiada.
Gość

Post autor: Gość »

To czemu on stoi na maszynie a nie na przykład na takim specjalnym podeście by mógł widzieć moment startu jak w angli itp
Gość

Post autor: Gość »

Anonymous pisze:
Anonymous pisze:Komisja nie miała wyjścia, postawiona pod ścianą przez startera i kontrstartera, którzy popełnili błąd, nie przerywając gonitwy po wypaczonym starcie. Wybrała mniejsze złe, zatwierdzając wyścig, w którym start był nieprawidłowy.
Kontrstarter niewinny, on działa tylko na wyraźny znak startera.
Problem tkwi w tym, czy starter nie widzi, bo nie chce widzieć i ma święty spokój czy może dlatego, że z jego pozycji widoczność jest ograniczona - startujące konie zasłaniają widok drzwiczek. Sytuacja się powtarza, w ubiegłych latach też zdarzały się przypadki nierównych startów i też nie było reakcji.
Jeśli sędzia nie chce widzieć, to jego wina, ale, jak to na Służewcu, za nic nie odpowiada.
Jeśli nie widzi, to wina przepisów, które nakładają na niego obowiązek, któremu nie jest w stanie sprostać. Za jakość przepisów też nikt nie odpowiada.
Sędzia starter mógł nie widzieć że jeden boks się nie otworzył (powinien zauwarzyć ale jest tylko człowiekiem) niestety to nie sędzia starter odpowiada za niesprawną maszynę startową. Pytanie, czy osoby odpowiadające za organizację wyścigów prawidłowo wywiązują się za swoich obowiązków ?
Wygląda na to że nie. Ogromny sztab ludzi ale nikt za nic nie jest odpowiedzialny. Za indolencję pracowników toru odpowiada ich przełożony. Czy ktoś wie kto jest dyrektorem toru na Służewcu? Kto odpowiada za ten bałagan ?
Gość

Post autor: Gość »

Czepianie się. Przecież dzwiczki startmaszyny we wcześniejszych gonitwach prawidłowo się otwierały.
Gość

Post autor: Gość »

Anonymous pisze:To czemu on stoi na maszynie a nie na przykład na takim specjalnym podeście by mógł widzieć moment startu jak w angli itp
Może przycisk łączy z maszyną zbyt krótki przewód i musi tam stać.
Problem tkwi gdzie indziej. W całym cywilizowanym świecie, gdy przytrafi się jakiś kałaput, to od razu tęgie głowy myślą, co zrobić, by się nie powtórzył. Tylko nie u nas. Brak tęgich głów czy mentalność?
Gość

Post autor: Gość »

Na Służewcu w ramach TS i PKWK jest zatrudniona cała armia ludzi, kilkadziesiąt osób na stałe, a łącznie ze współpracownikami na weekend, to w sumie kilkaset. I szwankuje w zasadzie wszystko - organizacja gonitw i mityngu na trybunach, sędziowie, sprzęt, media, promocja, przekaz telewizyjny, catering. Dziesiątki milionów złotych wydane na zatrudnienie niekompetentnych ludzi. W tym roku dołożyli kolejne grube etaty, w tym wicedyrektora toru, w ostatnich tygodniach zatrudniali kolejne osoby.
ODPOWIEDZ