wyścigi '26

Dyskusje na temat wyścigów konnych rozgrywanych na Warszawskim Służewcu, Partynicach oraz Sopocie
Gość

Post autor: Gość »

Gdyby tak puścić dżokeja w wyścigu z podwiązanym językiem...
Gość

Post autor: Gość »

Gdyby tak kilku trenerom podwiązać języki to byłoby ciekawe.
Gość

Post autor: Gość »

Anonymous pisze:
Anonymous pisze:Jest duże zagrożenie, że w 2027 roku nie będzie wyścigów w Warszawie. Umowa Totka na dzierżawę Służewca może zostać wypowiedziana. Te artykuły to nie przypadek.
Nie ma szans, po co tak straszysz??
Nie wiem na podstawie jakich danych to oceniasz. Oby nie na poziomie pobożnych życzeń. Niestety nie straszę i jest to coraz mocniejsze zagrożenie. W centrali TS po cichu trwają działania w tym kierunku.
Gość

Post autor: Gość »

Niestety prawdziwe wyścigi konne w Polsce i dobry czas Służewca skończyły się. Teraz to jest smutna wydmuszka i gówienko.
Gość

Post autor: Gość »

Stara Europa powoli się kończy. Rządy parweniuszy, lewaków i pasterzy od ropy nastają.
Gość

Post autor: Gość »

Ludziska się zebraly i plują jadem. Żałosne miejsce się zrobiło.
Gość

Post autor: Gość »

Jeden z drugim spróbowaliby co dzień wstać o czwartej rano i pójść do stajni wyścigowej, potem nie pić alkoholu (co dzień), a po jakimś czasie pobiegać, mieliby nieskończony szacunek dla wyścigów i dżokejów. Pogarda bierze się z nieuctwa. Z indolencji. Z własnego nieudanego życia.
Gość

Post autor: Gość »

A gdzie szacunek do koni i ludzkie ich traktowanie?
Gość

Post autor: Gość »

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich jeźdźców i trenerów. Jest różny poziom etyki zawodowej.
Gość

Post autor: Gość »

Te języki zaklejone taśmą to coś strasznego
Gość

Post autor: Gość »

Pojedyńcze przypadki. Zrobili z igły widły. Typowe dla patologicznych obrońców zwierząt. Inaczej nie potrafią.
Gość

Post autor: Gość »

A gdzie jest prezes Goclovski i jego komisja techniczna?
Dlaczego sędziowie pozwalają na łamanie regulaminu ?
§ 65.
2. Zabrania się wiązania języka do żuchwy konia.
Gość

Post autor: Gość »

Dlaczego niektórzy trenerzy to robią?
Praktyka ta, na świecie znana jako tongue-tie, polega na ciasnym owinięciu języka konia gumą, elastycznym bandażem lub nylonową taśmą i przywiązaniu go do dolnej szczęki.
Stosuje się ją z dwóch głównych powodów:
1) Kontrola nad koniem: Zapobiega to przekładaniu języka nad wędzidło.
Gdy koń przełoży język, dżokej traci pełną sterowność i kontrolę nad zwierzęciem.

2) Mity wydolnościowe: Część środowiska błędnie uważa, że unieruchomienie języka zapobiega jego „połykaniu” i ułatwia oddychanie przy maksymalnym wysiłku.
Badania naukowe jednoznacznie obaliły tę teorię – konie oddychają wyłącznie przez nos, a procedura ta nie poprawia wyników sportowych.

Lekarze weterynarii oraz obrońcy praw zwierząt głośno sprzeciwiają się tej metodzie ze względu na generowane cierpienie.
Wiązanie języka działa jak opaska uciskowa i powoduje:
Silny ból i stres (potwierdzony drastycznym wzrostem poziomu kortyzolu we krwi).
Ograniczenie dopływu krwi, co przy dłuższym ucisku (podczas przygotowań i gonitwy) prowadzi do sinienia języka.
Ryzyko trwałych urazów, takich jak uszkodzenie nerwów, paraliż, głębokie rany cięte, a w skrajnych przypadkach martwica tkanki językowej.
Uniemożliwienie przełykania śliny, co wywołuje u zwierzęcia odruch paniki.

W świetle polskiej Ustawy o ochronie zwierząt, świadome zadawanie bólu lub dopuszczanie do cierpienia zwierzęcia jest traktowane jako przestępstwo znęcania się, za które grożą surowe kary karne.
tx
Dżokej
Dżokej
Posty: 4197
Rejestracja: 17 paź 2015, 17:35

Post autor: tx »

A ile było tych przypadków wiązania języka w sezonie 2026?
Kilka na kilka tysięcy startów? L.
Gość

Post autor: Gość »

Wszystkie przypadki wiązania języka mam udokumentowane.
Będzie się działo.
ODPOWIEDZ