To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tower Racing Forum

Tor Służewiec 2016 - Wielka Warszawska 2016

Karina - 2016-10-02, 17:45
Temat postu: Re: Wielka Warszawska 2016
Kioto napisał/a:
Pytanie wydaję się retoryczne - kto zwycięży w Wielkiej Warszawskiej.

Przypomina się tekst Adama Michnika w programie Tomasza Lisa o "pijanej zakonnicy w ciąży, na wózku inwalidzkim i przejechanej na pasach" w odniesieniu do ew.przegrania wyborów prezydenckich przez Komorowskiego.

W sytuacji przegranej Va Banka, tych zakonnic musiał by być cały klasztor, a i tak mało kto uwierzyłby w prawdopodobieństwo jego porażki.
Ale jak to mówią starzy bywalcy, "to są wyścigi, wszystko się może zdarzyć".

Va Bank i kto za nim?
Siedem koni, z trzylatków derbista i oaksistka bez "pomocników" i Height Of Beauty nie wiadomo po co.


Kioto dawaj te zakonnice !!!! przeczytajcie mój ostatni wpis, tak jak pisałem nie wiem z czego to wynika ale w 99% przypadkach koń po zmianie właściciela obniża loty, dodatkowo był to jego 13 start

emem - 2016-10-02, 17:55

Najdziwniejsze było,że VaBank był cały spocony i zupełnie nie chciał wejść do maszyny startowej.Nie pryzpominam sobie by wcześniej były podobne problemy. Brawo za typowanie Cacciniego .Bardzo mądra jazda Lukaska zdecydowała.
Koniofan - 2016-10-02, 18:03

Va Bank przegrał ,bo:
-nadmierna pewność siebie, granicząca z głupotą,
-Brezina to słaba jazda (wystaczy zobaczyć powtórke video i jak posyła konia Lukasek)
-brak konia dyktującego tempo Va Bankowi, nie zaangazowali dżokeja z prawdziwego zdarzenia ,bo myśleli ,że zwycięstwo mają w kieszeni ,
-czas jak w słabych arabach ćw.( 9,3-34,8-34,7-34-29,6-29) a w ostatnim biegu IV gr na 1800m (20,5-30,9-30,5-31,5)
- czyli był to wyścig na 1000 m a Va Bank miał jak by na starcie na te 1000m , 4 kg więcej ,3-4 dł straty , i traci dodatowe 3-4 przez jazdę dużym kołem ,do tego słaba jazda, co wskazuję wyżej
Do takiego waznego wyscigu takie głupoty,aż żal d.... ściska, nikt nie daje zwycięstwa bez walki :P
To są wyscigi a nie gra w klocuszki.... :D
Gratki dla tr. Wyrzyka , jego ekipy i dz. Lukaska ,który tu spisał się doskonale :lol:
Dodane: weźmy też ważny czynnik pod uwagę, tor był elastyczny 3,4, a to ma b.duże znaczenie przy szybkich końcówkach i róznicach wagi (wielu już przegrywało przeceniajac ,w takim układzie wyscigu, mozliwości swoje i swojego konia),gdzie trzeba oddać błyskawiczny finisz- to co na bieżąco napisałem ja,również na żywo w transmisji na TVP sport powiedzieli komentatorzy-zastanawia mnie jedno , o ile w Baden-Baden ekipa tr. Janikowsiego wykazała pełny profesjonalizm ,to tu na Służewcu poprostu zbłaźnili się, a szkoda bo Va Bank mógł mieć 13-te zwycięstwo i być polskim Frankelem inna sprawa ,że Va Bank faktycznie wygladał źle i to był jego słabszy dzień
Jeszcze jedno, co widać na powtórce w TVP Sport, w linku podanym przez Dorpata....zaraz po starcie jest taki moment ,kiedy Brezina może iśc na drugie miejsce za prowadzącego Lukaska ( co powinien zrobić ,bo to jego głowny był przeciwnik),ale odpuszcza i lokuje się na 4-tej pozycji ,to kosztowało go w sumie prezegrany wyścig ,ale tak to jest ,jak się kombinuje i oszczędza na dżokeju ,chcac samemu sięgnac po laur i troche kasy ,a niestety nie jest się orłem jazdy :P

morpheus - 2016-10-02, 18:19

Emem trafne spostrzeżenie, nie pamietam wyścigu żeby trzeba było Vabanka wprowadzac siłą do maszyny :shock:
inna sprawa że Caccini na padoku prezentował sie wspaniale ;) jakaś mała dziewczynka obok mnie krzyczała: jeden mamo jeden jest napiekniejszy jeden wygra :mrgreen:

Kioto - 2016-10-02, 18:51

Karina z tymi zakonnicami, to jak "pewna wygrana" Komorowskiego, choć według mnie Va Bank miał większe szanse, niż Komorowski.
W każdym razie, zwracam honor. Nie miałam racji.
Szczęście jest potrzebne, nawet takim koniom jak Va Bank i nigdy nic nie jest pewne.
Fakt, Va Bank stawiał opór przed wejściem do start boksu, był spocony, nie oddał finiszu do jakiego nas przyzwyczaił (nie odpalił na prostej), a schodząc z toru wydawał się być zmęczony.
To nie był ten sam koń.
Byłam w szoku jak przed WW spytałam dżokeja Szymczuka, dlaczego jest w marynarce, przecież zaraz jedzie na Adanero, na co sympatyczny Wiesio odpowiedział mi, że Adanero został sprzedany. Myślałam, że żartuje. Na padoku zobaczyłam, że nie żartował.
Caccini pojechał na klasę, z mety do mety, nie można mieć o to do niego pretensji.
W ogóle do koni nie można mieć pretensji.
A dla Cacciniego i dżokeja Lukaska, który płakał ze wzruszenia, schodząc z toru, serdeczne gratulacje.

Osan - 2016-10-02, 19:20

morpheus napisał/a:
Emem trafne spostrzeżenie, nie pamietam wyścigu żeby trzeba było Vabanka wprowadzac siłą do maszyny :shock:
inna sprawa że Caccini na padoku prezentował sie wspaniale ;) jakaś mała dziewczynka obok mnie krzyczała: jeden mamo jeden jest napiekniejszy jeden wygra :mrgreen:



Najpiękniejszy to wygrywa w Janowie Podlaskim (w championacie), a i to nie zawsze, a nie w Wielkiej Warszawskiej (ale faktycznie często dziecko spostrzeże więcej i lepiej, niż najwięksi spece).

Va Bank przegrał z kilku przyczyn, które się w danej chwili nałożyły na siebie.. Przegrał przede wszystkim dlatego, że nie doszedł w pełni do siebie po triumfalnej, ale tyleż wyczerpującej niesłychanie podróży do Niemiec. Tego jawnym dowodem był zauważony przez wielu, niespotykany dotąd brak chęci wejścia do startmaszyny (ergo brak chęci /należytych sił/ do przystąpienia do tego biegu), mocne przypocenie i taka ogólna zmiętość (nieświeżość).

W drugim rzędzie przegrał także dlatego, że Caccini przebiegł ostatni km w 58,6 s - wynik taki zrobił dlatego, że prowadził fałszywym, korzystnym dla siebie tempem, że niósł tyle kg ile niósł (4 mniej od rywala) i że on z kolei był dostatecznie świeży i wypoczęty (fit). Jakby nie patrzeć, katastrofą dla faworyta okazał się brak Adanero (lidera), a co za tym idzie brak należytego (selekcyjnego) tempa wyścigu. Janikowski wypowiadał się w tym duchu, że Va Bank zasługuje na to, by mieć konia do pomocy; że byłoby głupotą narażanie go na jakikolwiek dyskomfort związany z jego udziałem w tym biegu, a jednak dał ciała na całej linii (zamiast jednego mógł zapisać dwóch liderów, wtedy któryś z nich by pobiegł).

Szkoda mi Va Banka i jego tak oto uszczerbionej legendy niepokonanego, no ale stało się (szkoda). Pomimo tej przegranej to jednak wciąż najlepszy koń wyścigowy w Polsce (na Służewcu) i nikt mu tego nie odbierze.

morpheus - 2016-10-02, 19:35

"Pomimo tej przegranej to jednak wciąż najlepszy koń wyścigowy w Polsce (na Służewcu) i nikt mu tego nie odbierze.[/quote]

Osan trzymajmy sie faktów prosze, najlepszym koniem w Polsce Vabank był do 16.30, od około 16.35 najlepszym koniem wyścigowym w Polsce jest Caccini ;) howgh :mrgreen:

Kioto - 2016-10-02, 20:04

Najlepszym koniem jaki był w Polsce to Intens.
Do dziś jego rekord na 2600 w WW jest niepobity.
Na torze 3,1 czas gonitwy Intensa wyniósł 2'40,3".

Dziś na torze o elastyczności 3,4 czas Cacciniego w WW był 2'51,5". Va Bank w ub roku w WW na torze 3,9 uzyskał czas 2’51,2”.



P.S. Ciekawe czy za rok Caccini i Va Bank zmierzą się pod równymi wagami i jaki będzie wynik gonitwy?

słonik - 2016-10-02, 20:25

Gratuluje
tx - 2016-10-02, 21:03

Va Bank unlucky - zabrakło szczęścia.

Osan pisze, że Va Bank wygrałby przy mocniejszym tempie.
Może Va Bank jest stayerem, a Caccini milerem? Żartuję rzecz jasna.
Przy mocniejszym tempie druga albo i pierwsza byłaby Height of Beauty.

kostor - 2016-10-02, 21:48

Kioto napisał/a:




P.S. Ciekawe czy za rok Caccini i Va Bank zmierzą się pod równymi wagami i jaki będzie wynik gonitwy?


Najlepiej we Francji ;)

Alef - 2016-10-02, 22:02

Caccini pokonał Va Banka tak, jak Protectionist Cacciniego !!!
Kioto - 2016-10-02, 22:11

Memento
Intens - Wielka Warszawska 2011, też z m do m.

https://www.youtube.com/watch?v=X_mcWzJHZNw

kostor - 2016-10-02, 22:19

obydwie te wygrane łączy też postać dżokeja :)
Osan - 2016-10-02, 22:28

[/quote] Osan trzymajmy sie faktów prosze, najlepszym koniem w Polsce Vabank był do 16.30, od około 16.35 najlepszym koniem wyścigowym w Polsce jest Caccini ;) howgh :mrgreen: [/quote]

Ja się właśnie trzymam faktów, a tobie się tylko wydaje, że ich się trzymasz...

Caccini wygrał tylko tegoroczną WW, ale wygranie tejże jeszcze nie czyni z niego najlepszego konia wyścigowego w Polsce. Nie czyni go tym bardziej, że takim - w każdym wymiarze, każdej statystyce oraz w rzeczywistości - jest ciągle Va Bank. Napisałem chyba dość wyraźnie (i tyleż po polsku) dlaczego przegrał on tę gonitwę do Cacciniego i nic na to nie poradzę, że dla poniektórych jest to niezrozumiałe (niestrawne, nieprzyswajalne). Syn American Post'a to niewątpliwie bardzo dobry koń - pokazał to widocznie dzisiaj- ale mu jeszcze daleko do tego, by go nazwać najlepszym koniem wyścigowym nad Wisłą, więc nie szalej, morpheus...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group