To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tower Racing Forum

Wyścigi krajowe - potyczki

Anonymous - 2024-11-22, 12:41

Zofia Skrok napisał/a:
Osoba która zredagowała te kłamstwa stanie przed sądem. Prawnik szykuje pozew.


Sezon drugi telenoweli wyścigowej – oto Pani Zofia Skrok przenosi dramat za kulisy batali sądowej. Spektaklu i groteski ciąg dalszy? Tego jeszcze nie wiemy!

Zaczęło się od poszukiwania autora wpisu. Tego jednego, jedynego, tego śmiałka, który ośmielił się ukazać Panią Zofię w świetle mniej chwalebnym. Jakże to tak? By ktoś śmiał rzucić cień na jej nieskazitelny wizerunek? Niedopuszczalne! Nie do pomyślenia! A przecież Pani Zofia, Pani Zofia, powiadam wam, nie ma w zwyczaju przyznawania się do błędów. Nie, nigdy! Autor musiał zostać odnaleziony, uniesiony w świetle reflektorów, ukarany, napiętnowany. Jednak, cóż za ironia – autora nie znalazła, mimo intensywnych prób, starań, a nawet westchnień w próżni internetu. Ach, biedna Zofia! Ależ ona, niezłomna, dumna, nie mogła na tym poprzestać. Nigdy!

Jej plan był prosty. Najpierw – wyparcie. Później – wybielanie. A potem? Potem próba zemsty na domniemanym autorze. Bo przecież, powiedzcie mi, bo przecież wizerunek nie może pozostać splamiony! Splamiony? Nigdy, przenigdy!

Z Panem Marianem poszło gładko. Człowiek miły, nie będzie długo nosił w sobie urazy. Jedna laurka na Fejsbuku – ach, piękna, lśniąca, promienna – i konie jego zyskały boską aureolę. Boską, powiadam wam! Kolejny krok? Wywiad z Panem Marianem? Oczywiście! Już w przygotowaniu, pytania zostały wysłane, rzecz jasna! Ale z Panią Stanisławską… Och, tutaj sytuacja nie wyglądała już tak różowo. Bo Pani Stanisławska – kobieta konkretna, twarda – nie dała się ogłupić, nie dała sobie wymazać z pamięci tych wszystkich subtelnych, oh, jakże subtelnych „zagrań” Pani Zofii, którymi ta ją raczyła.

I teraz, moi drodzy, scena zemsty, której nie powstydziłby się nawet wielki William Shakespeare, mistrz intrygi! Oto post z forum – tak, tak, tego forum – zostaje wprowadzony jako dowód w procesie pomiędzy Panem Pegzą a Panią Stanisławską. Pan Pegza bowiem nie poprzestał na pozbawieniu Pani Stanisławskiej źródła dochodu. Z dnia na dzień zabrał z jej stajni wszystkie swoje konie, przecież bez żadnego uprzedzenia. Nie, poszedł dalej! Szuka w portfelu Pani Stanisławskiej 200 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia! Dwieście tysięcy! O co proces? O działanie na szkodę firmy Pana Pegzy. A post? Miał dowieść, że Pani Stanisławska jako autorka wpisu to osoba zdolna do pomawiania innych. Rozumiecie to? Ja – niekoniecznie. Pani Skrok pomyliła prawników i rzeczony post wysłała nie do tych, co należało? Oj, Zosiu, Zosiu...

Nadzieja? Och, miałam resztkę. Że Pani Skrok zachowa fason. Że nie zniży się do takich metod. Że zrobi krok w tył. Ale gdzie tam! Nadzieja była jak poranna mgła – znikła, zanim zdążyła opaść. I co teraz? Co dalej? Czekamy, bo przecież to dopiero początek. Intryga, jak każda intryga – a Pani Zofia sztukę intrygi opanowała do perfekcji – potrzebuje suspensu! Hitchcock? Nawet on, powiadam wam, nie przewidziałby takiego zwrotu akcji!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group