Tor Służewiec 2019 - Stan toru - oświadczenie trenera Adama Wyrzyka
kostor - 2019-07-04, 19:06
| Kioto napisał/a: |
Taka akcja powinna mieć miejsce na 1-2 tygodnie przed derbowym weekendem, żeby organizator miał czas na reakcję, a nie trzy dni przed Derby. |
Trener Wyrzyk podnosił larum już po dwudniówce, w której kontuzji doznał Hipster i jeszcze jeden jego koń. Został zapewniony przez władze toru, że zajmą się sprawą, zdaje się, że nawet ich pochwalił za reakcję. Niestety jak widać na słowach się skończyło i po kolejnej kontuzji dobrego konia Trener reaguje ponownie.
PS. tx - tor był elastyczny w skali 2,7 oficjalnie. Widziałem analogiczną kartkę z pomiarów z soboty 29.06, tor miał pomiary od 2,1! do 3,0 - 2,7 na końcu prostej finiszowej. W sobotę jak i w niedzielę opadów nie było. Temperatura w niedzielę 33stopnie. chciałbym zobaczyć kartkę z pomiarami w poszczególnych częściach toru w dniu w którym kontuzji doznał Akwantario
tx - 2019-07-04, 19:25
Kostor, a 148 innych koni? Szły po innej bieżni? Gambl100procent znalazł proste wyjaśnienie larum Wyrzyka. Salasaman to jego główny koń na Derby.
dodane: zamiast podawać niepewne informacje, poproś o te pomiary i opublikuj.
Poza tym, o czym zapomniał Wyrzyk, przestawia się co roku w weekend derbowy kanat do wewnątrz, konie idą jak po dywanie.
dodane: przy okazji, amerykańskie tory trawiaste są bardzo szybkie, zazwyczaj określa się jako "firm", czyli lekkie.
Anglicy, którzy przylecieli kiedyś na Breeders Cup dziwili się, że można na nich biegać.
Koniofan - 2019-07-04, 20:19
Sprawę trzeba postawić jasno-tr.Wyrzyk ma rację, tor jest w fatalnym stanie (to powtarza się corocznie) ,grozi kontuzjami i złamaniem nóg koni . Tr. Wyrzyk podjął desperacki akt rozpaczy. Usprawiedliwianie tego stanu jest niegodne z człowieczeństwem i wołające o pomstę do nieba i to robią ludzie uwazający się za sól wyścigów.
Kanat bedzie przesunięty , ładnie ,a jak konie będą finiszować ławą i część będzie biegać po starej części toru , bardziej przy publiczności?
Teoria spiskowa mojego kolegi :A moze tr. Wyrzyk podpadł rządącym z tego powodu
https://www.youtube.com/watch?v=LB3V_sjTzrg
i co będzie ,jak znowu wygra ,zrobi powtórkę , więc moze rzucać mu kłody pod nogi
Dodane: W poprzednich wypowiedziach nieco sobie podworowałem ,z poważnej sprawy , nieraz trzeba śmiać się lub płakać ( podobno śmiech jest ostatnim stadium rozpaczy)...wszystkich ,których uraziłem, przepraszam
-dla tych co nie wiedzą co to jest "dworować" (dla mnie to niewinny zart-to się wzięło stąd ,ze pan ze dworu żartował sobie z plebstwa ,a oni nie wiedzieli o co chodzi)
https://sjp.pl/dworowa%C4%87
Kioto - 2019-07-04, 20:48
Dla tych co nie mają facebooka czy instagrama, obejrzenie tego filmiku może być problemem, ale radzę wejść na profil choćby z konta kogoś z rodziny lub znajomego.
https://www.facebook.com/...hc_location=ufi
Kioto - 2019-07-04, 20:57
| Koniofan napisał/a: |
Teoria spiskowa mojego kolegi :A moze tr. Wyrzyk podpadł rządącym z tego powodu
https://www.youtube.com/watch?v=LB3V_sjTzrg
i co będzie ,jak znowu wygra ,zrobi powtórkę , więc moze rzucać mu kłody pod nogi |
Hahaha, znamienne pytanie Pana Sołkowicza na koniec filmiku:"Panie Adamie a przelaw pan przyjmie?"
Przyjął?
Koniofanie, myślisz, że organizator się obraził na trenera Wyrzyka za to, że nie przyjął pucharku za Cacka i po złości słabo nawadnia tor, co by Salasek nie wygrał?
Koniofan - 2019-07-04, 21:13
Ja uważam ,ze to co zrobił tr.Wyrzyk było jego sprawą i było aktem dużej odwagi- od tej pory zmieniłem o nim zdanie-wielki szacun ( jak ty mnie zaiponowałeś , w tej chwili -chce się zażartować).
https://www.youtube.com/watch?v=wV2mfoBRWJk
Niektórzy ludzie , w gestach protestu, oddają odznaczenia i tytuły , ich sprawa.
A odnośnie teorii spiskowej mojego kolegi ,ja uważam ,że nie zraszanie toru ,to karygodne zaniedbanie i nieodpowiedzialność. Ludzie odpwiedzialni za taki stan rzeczy powinni wylecieć na zbity pysk
Kioto - 2019-07-04, 21:31
Koniofanie, a ja się z Tobą mogę założyć, że konie Wyrzyka będą biegać w ten weekend.
Tor i tak będzie prawdopodobnie w skali ok. 3 , ale Wyrzyk wyrośnie na bohatera, bo będzie chodził i mówił, że dzięki jego protestom, wzięli sobie do serca i dołożyli wszelkich starań.
Koniofan - 2019-07-04, 21:34
Przynajmniej coś zrobił - głośno powiedział dość....Może jego protest nie pójdzie na marne
morpheus - 2019-07-04, 21:56
cytat z fejsa p. Wyrzyka, smutne:
"CYNKI Z ROSŁONIECKIEJ STAJNI!!!!
FUZJA - to pełna siostra bardzo dobrej Finalistki, rozwija się i jest gotowa.
Ładnie galopuje, to jednak młody organizm nie ma przystosowanych kończyn do twardego podłoża(konsekwencje debiutu na twardej bieżni to bykszyny i mikro pęknięcia i odpryski)
MALANDI - dystans mu odpowiada , lekko powinien się rozkręcać. Ma jednak wadę postawy,, miękka pęcina '' (konsekwencje biegania po twardym podłożu to uderzenia trzeszczkami o bieżnie, pęknięcie trzeszczek w rezultacie)
BERBERYS- musi się rozbiegać ostatnio nie załapał o co chodzi na wyścigach, to jednak narazie słaby koń.
NIEDZIELA
DENERIS - to klacz o trochę trudnym charakterze, jest lekka, drobna i gotowa . Pełna siostra og. Dominer. Konsekwencje biegania po twardym torze z debiutu, bukszyny, pęknięcia i złamania.
POLSKI LORD- lubi lekki tor ale nie betonowy (podobnie jak Gared który biegał w miniony weekend, ledwie wychodzi z boksu bo jest porozbijany na łopatki, to konsekwencje startu po twardym torze)
XAWERY - ciężko powiedzieć dlaczego przestał dobrze biegać, liczymy że się odblokuje. Wszystko znim jest ok.
MARYSIN - będzie wycofany
MARY ELIZABETH - to duża i dobrze rozwinięta klacz, na mocnej nodze. Nie nadaję się żeby debiutowała na twardym torze. Konsekwencje, rozsypka totalna, bukszyny, połamane nadgarstki.
CANDY CAT - to średniej miary koń, ładnie galopuje. Został kupiony w maju a aukcji za 70tys Gwinei. Konsekwencje biegania po twardym torze, kasa wyrzucona do śmietnika.
PLEJADA -lepiej radzi sobie na miękkiej bieżni, poniesie jednak 3kg więcej niż większość rywalek.
MOSANTO-źle znosi twardy tor, jest dobrze przygotowany do startu.
DOMINER - dystans i miękka bieżnia mu sprzyjają.
THE KID BOBBY B - lubi lekki tor i zrobił dobry wyścig ostatnio, wierzę w jego progres.
MAJKEL - to jego drugi start po kontuzji, jeśli tor będzie nieodpowiedni zostanie wycofany.
PILECKI - to duży i mocny koń nie pobiegnie po twardym torze, jeśli taki będzie zostanie wycofany."
tx - 2019-07-04, 22:22
Konie, o których Wyrzyk pisze, że dla nich szybka bieżnia jest nieodpowiednia i mogą sobie krzywdę zrobić powinny zostać przez niego wycofane. Komisja techniczna na podstawie przepisów może je nie dopuścić do udziału w gonitwie. Wyrzyk jako trener odpowiada za właściwe przygotowanie konia do gonitwy.
Organizator wyścigów na Służewcu może właścicielom pójść na rękę i zrezygnować z pobierania karnej opłaty, wprowadzonej przez poprzedniego dyrektora wyścigów, jeśli przyczyną wycofania jest, zdaniem trenera, nieodpowiedni stan toru.
dodane: Każdy kij jak wiadomo ma dwa końce. Drugi koniec kija wyciągniętego przez Wyrzyka, znajduje się w jego ośrodku treningowym na skraju Mazowieckiego Parku Narodowego. Pytanie, czy konie tam mają zapewnione odpowiednie warunki do treningu? Czy i kiedy jakieś konie odniosły tam kontuzje i jakiego typu? Jeśli są takie konie, pytanie następne, czy ośrodek treningowy Wyrzyka, zbudowany z wielkim nakładem sił, jest bezpieczny czy niebezpieczny dla koni. To jest własnie ten drugi koniec kija, o którym chyba Wyrzyk zapomniał, podnosząc wielki krzyk w sprawie typowej dla sportu wyścigowego. Przyczyny kontuzji kończyn są na pewno sklasyfikowane przez specjalistów, wydaje mi się (nie jestem biegły w tym zakresie), że na pierwszym miejscu jest nadmierny wysiłek.
dodane: (sms22:53) Ad tx 22:22dodane. Nadmierny wysiłek. Samo sedno.
gambl100procent - 2019-07-05, 00:44
Jak w sobotę wygrał 4 gonitwy to tor był cacy, spijanie sobie z dziubków trwało w najlepsze...
Teraz jak mu tor nie sprzyja to kręci aferę...
No i przypominam cytat: "Liczy się tylko zwycięstwo!" A.Wyrzyk w serialu "Życie na wyścigach"
Dorpat - 2019-07-05, 00:48
Muszę, niestety, zabrać głos, choć obiecywałem sobie wstrzemięźliwość w zabieraniu głosu.
Na początek przypomnę wpis Jogi z 2018 roku. Czerwiec, lato i upały, to niestety rzeźnia na Służewcu...
Wczoraj na pierwszej stronie Wirtualnej Polski pojawił się artykuł o wyścigach konnych, z którym można się zapoznać pod tym linkiem:
https://wiadomosci.wp.pl/dzokej-ze-sluzewca-10-deko-przytyc-nie-moze-kromke-chleba-powacha-i-juz-jest-najedzony-6260223328065665a
Przytaczam kilka wybranych komentarzy internautów, jakie pojawiły się pod tą publikacją:
"Jaki sport? Sport to uprawiają ludzie,a tu męczą konie. To zwykły hazard jak walki kogutów."
"Zwykłe męczenie koni przez zwyrodnialców dla hazardu.To powinno być zakazane.Niech dżokeje wezmą na plecy kumpli i sami ganiają po torach."
"Współczuje tym zwierzakom,jak złamie nogę to koniec.Koń powinien być szanowany i pomimo choroby."
"Męczarnia dla koni,karzą biegać a jak złamie nogę to uśpią na torze przy tłumach gapiów i małych dzieci bo się nie opłaca leczyć konia,koń ma biegać ,biedne konie"
"Wiele z tych koni dostaje zawału bo nie dają rady biec tak szybko poganiane batem"
"Okropny sport. To takie zamęczanie koni na torze wyścigowym ku uciesze gapiów i napełnianiu niektórym z nich kieszeni ! Okrutne i nieludzkie !!!"
"zakazać wyścigów, ot dręczenie koni"
"Biedne konie"
"To nie sa konie tylko monstra jakowes nabuzowane chemia i hormonami..."
"Koń wyścigowy, który złamie nogę, jest od razu usypiany. Jedynie w nielicznych przypadkach pozwalaja mu żyć, jeśli akurat potrzebują go na reproduktora."
Sobota, Służewiec, temperatura 29.0°C, słonecznie. Tor lekko elastyczny w skali 2,6.
Niedziela, Służewiec, temperatura 30.0°c, upalnie. Tor lekki w skali 2,5. W gonitwie 7 ogier Jacky doznaje otwartego złamania nogi. Historia ze smutnym zakończeniem.
Trawa na torze skoszona "na jeżyka", amortyzacji brak. Według niektórych jeźdźców i trenerów tor w porządku, według innych zdecydowanie za twardy.
W głowie mam wciąż smutne zakończenie dzisiejszego dnia i jednocześnie bezustannie przewijają mi się przed oczami komentarze ludzi w przytoczonym przeze mnie artykule. Co robi się, żeby zmienić opinię dużej częśći społeczeństwa o wyścigach? Nic. No bo jak zmienić coś, co staje się faktem, bardzo często przez zwykłe zaniedbanie osób odpowiedzialnych za nawierzchnię, a czasami też ludzi z najbliższego otoczenia samych koni? Poprawianie wizerunku wyścigów konnych i obalanie krążących wokół nich mitów trzeba zacząć od podstaw, nie dopuszczając, aby przez owo zaniedbanie ludzi mity stawały się faktem.
Dorpat - 2019-07-05, 00:53
Przypomnę, że w ostatnich latach obok kilkudziesięciu, albo nawet kilkuset rozwalonych na Służewcu koni, w wyniku różnych błędów - trenerów, dżokejów, właścicieli, koni, a także w wyniku fatalnego stanu twardej bieżni były:
być może trzy najlepsze konie w historii wyścigów konnych w Polsce"
Va Bank, doprowadzony do kontuzji i reanimowanyw Niemczech, przez pewien czas skutecznie
Bush Brave, urwał się po Nagrodzie Golejewka
Caccini, też zakończył karierę w wyniku ciężkiej kontuzji
Dorpat - 2019-07-05, 01:00
przytaczam fragment mojego wpisu z 2017 roku ciągle aktualny:
Inna sprawa, że części kontuzji, śmierci i chorób dałoby się uniknąć, gdyby nie fatalne warunki treningowe w Polsce - przede wszystkim na Służewcu (katastrofalny stan bieżni na torze roboczym, toru płotowego na zielonym, ale także coraz gorsze dbanie o główny tor wyścigowy), ale także we Wrocławiu.
Służewiec to wielki obiekt na którym w zasadzie nie ma warunków do treningu.
Do tego dochodzi bardzo słaby (poza nielicznymi wyjątkami) poziom trenerów wyścigowych w Polsce, którzy zamknęli się za murem, nie jeżdżą za granicę, nie uczą się, nie rozwijają, nie uczestniczą w stażach zagranicznych, szkoleniach, nie korzystają z nowoczesnej medycyny. Trenują konie bardzo podobnie jak w latach trzydziestych na Polu Mokotowskim.
Do tego duża grupa najlepszych jeźdźców treningowych wyjechała za granicę, bo zarobki w polskich stajniach nie pozwalają na godne życie.
Do tego odchów koni w większości polskich stadnin państwowych i prywatnych pozostawia wiele do życzenia. Plus niedogodności klimatu w Polsce (zimy), zarówno dla hodowli jak i treningu koni.
To wszystko powoduje, że tych kontuzji i chorób jest w Polsce procentowo znacznie więcej niż na Zachodzie (choć tam też co roku ginie i jest eliminowane z treningu z powodu kontuzji tysiące koni).
Dzieje się to w momecie, gdy do Polski trafiają w ostatnich latach konie światowej czy europejskiej klasy, na najwyższym poziomie sportowym, jakiego w zasadzie nie mieliśmy nigdy w historii (poza wyjątkami, gdyby biegały u nas Pawiment, Konstelacja, czy Skunks, wtedy bliskie europejskiej czołówki).
Poziom koni niestety mocno przerósł poziom trenerów i, jeźdźców i warunków treningowych.
Rok 2017 jest wyjątkowy fatalny jeśli chodzi o kontuzje i śmierć koni zarówno na Służewcu jak i we Wrocławiu (tam trzeba zadbać bardziej o bezpieczeństwo, rowy itd, bo przy wyścigach płotowych i przeszkodowych ryzyko poważnych kontuzji jest znacznie większe niż w płaskich). Dotyczy to koni od tych ze szczytu, które odpadły, jak Va Bank, Caccini, Silvera, Polish Spirit, Tantal, Alfea, Areej, Shadwan al Khalediah, Alladyn, Uczitielka Tanca, Petronius itd po te mniej znane z niskich grup.
Sam mam w tym roku pękniecie kości u dwuletniego syna Kardinale, poważną chorobę zatok Big Reda, ciągłe kłopoty rozwojowe u dwuletnich Burruchagi i Fortela Zagłoby. A wcześniej nogi Testarossy zostały doprowadzone na Służewcu do stanu przy którym francuscy lekarze i trenerzy łapali się za głowę.
Większość tych kontuzji i chorób była do uniknięcia, jest niestety w wyniku ludzkich błędów i złych warunków odchowu i treningu.
Dorpat - 2019-07-05, 01:08
Nie jestem zwolennikiem Adama Wyrzyka (choć doceniam jego pracę i wyniki jako trenera, pracowitość, zbudowanie prywatnego ośrodka, propagowanie wyścigów konnych),bo jest nieciekawy jako człowiek, często zachowuje się wulgarnie, ale w temacie bieżni na Służewcu bardzo go popieram i doceniam jego odwagę i stanowczość (w przeciwieństwie do jego poglądów politycznych).
Niestety, drogi tx, vel Panie Jacku, ale bieżnia na Służewcu jest od kilku lat w stanie fatalnym, a w czerwcu lipcu to już jest katastrofa. Jest zbyt twarda, prowadzi do kontuzji i lżejszych urazów, mikrourazów koni, które w rezultacie prowadzą do zakończenia po pewnym czasie kariery przez konie, albo zakończenia życia.
|
|
|