To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tower Racing Forum

Wyścigi krajowe - uwagi dotyczące przebiegu gonitw

tx - 2026-04-27, 10:41
Temat postu: uwagi dotyczące przebiegu gonitw
xxx
Anonymous - 2026-04-27, 10:42

W poszukiwaniu wyścigu lubelskiego chwyciłem trop i postanowiłem przyjrzeć się bliżej nagrodzie Cometa. Podane ćwiartki 36-31,1-36,3-33,9 wydały mi się dziwne. Być może właśnie mieliśmy do czynienia z próbą odpuszczenia Wasmy'ego, którego trochę gonił tylko Love Me, a reszta daleko. Potem lider gwałtownie przyspieszył i był trudny do dogonienia, co udało się tylko jednemu rywalowi.
Oto wynik śledztwa.
1. Gdy konie mijają słupek dystansowy 1500m na ekranie wyświetla się czas 36,2". Uwzględniając drobny skrót kamery podany czas 36" wydaje się odpowiadający rzeczywistości.
2. Gdy Wasmy mija słupek 1000m, na ekranie mamy 1'09,4". Zatem kolejna ćwiartka to 33,4", a nie 31,1".
3. Przy słupku dystansowym 500 m jest trudniej, bo skrót kamery jest bardzo duży (ach, gdzie te czasy, gdzie jedna kamera była ustawiana na trzeciej trybunie!). Wiele jednak wskazuje, że łączny czas trzech pierwszych ćwiartek jest mocno zbliżony do rzeczywistości.
4. Jeśli tak, to mamy następujący rozkład tempa: 36-33,4-34-33,9. Uwzględniając około dwóch sekund na start i nabranie tempa, mamy rozkład 34-33,4-34-33,9, zatem jak najbardziej rzetelny wyścig, z lekkim tylko zwolnieniem w pierwszej fazie.
I teraz pytanie? Jaka jest odpowiedzialność sędziego przy zegarze za podawane czasy? Czy to wina zawodnej aparatury czy błąd ludzki?
Dezinformacja jest gorsza od braku informacji, bo przecież niewiele osób ma czas, chęci i samozaparcie, by się temu bliżej przyglądać, tylko łyknie tę błędną informację jak pelikan i na jej podstawie będzie wysnuwało wnioski na temat możliwości koni.
To nie jest przypadek odosobniony, doskonale wpisuje się w służewiecką bylejakość. Jak długo jeszcze?

Anonymous - 2026-05-09, 19:21

Znów manipulacja czasem gonitwy. W biegu czwartym wygranym przez Szamankę zegar zatrzymał się, pokazując 1'19,56" (na słupie widać z dokładnością do setnych części). Podano wynik 1'20,1". Czemu te machlojki mają służyć?
Anonymous - 2026-05-09, 20:05

Anonymous napisał/a:
Znów manipulacja czasem gonitwy. W biegu czwartym wygranym przez Szamankę zegar zatrzymał się, pokazując 1'19,56" (na słupie widać z dokładnością do setnych części). Podano wynik 1'20,1". Czemu te machlojki mają służyć?


Czujnie, czujnie. Co na to sędzia u zegara? Pomyłka, czy służewiecka bylejakość?

Anonymous - 2026-05-10, 08:30

To zalezy jakiego uzywaja tam systemu do fotofiniszu. Jesli takiego jak w innych popularnych zawodach sportowych, to dowolny obiekt wlatujacy w celownik (np. ptak, ktorych na torze sporo) moze zatrzymac automatyczny pomiar czasu i wtedy na ekranie wyswietli sie nieco przeklamany czas, a rola sedziow jest ow czas skorygowac, tak wiec wszystko w porzadku.
kostor - 2026-05-10, 23:36

Pytanie jest też czy zegar w transmisji jest połączony z zegarem, który oficjalnie mierzy czas. Czas podczas wyścigu jest aktualnie mierzony automatycznie. Zegar startuje wraz z uruchomieniem się maszyny, a stopuje gdy uruchomi się fotofinisz. Sędzia u zegara dodatkowo asekuruje to ręcznym pomiarem.
Anonymous - 2026-05-11, 00:48

Skąd te informacje? Sprawdzone? Moim zdaniem urządzenie jest włączane ręcznie, a opóźnienie wynosi średnio 0,6 sekundy. Czyli czasy rzeczywiste są o tyle słabsze od zmierzonych.
Moim zdaniem korelacji nie ma. Dodatkowo często zdarza się, że konie są już kilkanaście metrów za celownikiem, a czas biegnie. Czyli czas na ekranie pojawia się z pewnym opóźnieniem. Niestety, za każdym razem innym, a czasem zatrzymuje się, gdy zwycięzca mija celownik.
Ćwiartki raz się pojawiają raz nie. Czasem nawet czas się nie pojawia. Bylejakość.

kostor - 2026-05-11, 08:41

Informacja o tym, że zegar jest automatyczny, a on tylko robi asekurację mam bezpośrednio od sędziego u zegara, bo tak się składa, że zupełnie przypadkiem w mojej obecności tłumaczył na czy polega jego rola naszemu wspólnemu przyjacielowi, który nie zna się na wyścigach. Nie pytałem go natomiast o powiązanie z zegarem w transmisji, stąd ta część mojej opinii jest w trybie przypuszczającym.

PS, ćwiartki również mierzone są automatycznie, co też sugeruje, że czas na ekranie nie jest zsynchronizowany z oficjalnym pomiarem, ponieważ jak słusznie zauważyłeś czasem są a czasem nie. Aczkolwiek tu muszę dodać, że mówił też o tym, że automatyczne pomiary ćwiartek częściej zawodzą niż te na starcie i finiszu.

Anonymous - 2026-05-11, 12:07

Jeśli gość mówi prawdę, to kwestią sporną może być inne podejście do definicji startu. Ja przyjmuję, że start następuje w chwili, w której całkowicie otworzą się drzwiczki, uderzając w odbojniki. Przyjmując to za podstawę, twierdzę, że pomiary są zawyżone o 0,6sek. Przykład pierwszy z brzegu - bieg nr 1 z drugiego dnia wyścigowego.
https://www.youtube.com/watch?v=tJwKQ6ucuZE
Całkowite otwarcie drzwiczek następuje niedługo po tym, jak zegar transmisji przeskakuje na czternastą sekundę. Wiem, że to niedokładne, ale puszczając film w maksymalnym zwolnieniu i przesuwając klatka po klatce (doubleclick), można dość dokładnie określić, że jest to 14,3 sekundy.
Zwycięzca finiszuje przy samym kanacie, a ten jest ustawiony blisko lustra, co gwarantuje dużą dokładność wychwycenia, w którym momencie kończy bieg. Jest to zaraz po przeskoczeniu zegara na czas 1,54, czyli 1'54,1". Czas biegu to 1'39,8, a podano 1'39,2.
Dlatego wydaje mi się, że zegar włączany jest ręcznie, gdy sędzia zauważy konie wyskakujące z maszyny. Czas reakcji koni plus czas reakcji sędziego dawałby te 0,6 sekundy.
Mam jeszcze jeden dowód, bardzo mocny - wyścig nr 6 z 28.06.2025 wygrany przez Golden Hundred.
https://www.youtube.com/watch?v=Py97PNgRjm4
Drzwiczki maszyny otwierają się zaraz na początku filmu, jakieś 0,3" po jego rozpoczęciu. Konie metę osiągają zaraz po przeskoczeniu zegara na 1'54", jakieś 1'54,1, może 1'54,2.
Zatem czas biegu to 1'53,8-1'53,9, tymczasem zatwierdzony wynik jest o 2 sekundy lepszy. To sugeruje, że walczące o wygraną konie są o jakieś dwie grupy lepsze niż w rzeczywistości.
Co się stało?
Pierwszy trop mamy, gdy stawka mija słup dystansowy 1500m. Zegar pokazuje 19,2", a w wynikach podane jest 20,9". To od razu sugeruje, że sędzia zaspał przy włączaniu stopera, a potem się ratował jak umiał. Ale co z pozostałymi ćwiartkami? Trochę nie pasowało mi to ostre przyspieszenie w końcówce, bo bieg nie sprawiał wrażenia wolnego z ostrym finiszem. Ale jak sprawdzić, gdzie jest słup dystansowy 500m przy takim skrócie kamery? Z pomocą przyszły inne wyścigi tego samego dnia. Porównując miejsca, w których znajdują się konie, gdy czas jest słabszy od całościowego o ostatnią ćwiartkę, udało mi się ustalić właściwy czas i przebieg gonitwy z dobrym przybliżeniem
1'53,9" (21,2-30,4-31-31,3).
Jak to się ma do 1'51,8 (20,9-30,4-31-29,6)?
Ten czas nie mógł być zmierzony elektronicznie. Według mnie sędzia, zamiast zwyczajowego opóźnienia 0,6" spóźnił się o 2-2,1". Uznał, że spóźnił się o 1,7, więc dodał to do pierwszej ćwiartki, a potem odjął od ostatniej, by czas się zgadzał.

Anonymous - 2026-05-11, 12:27

Jeszcze jedna wątpliwość, tym razem natury technicznej. Nie jestem specem od techniki przekazywania sygnału na odległość, ale tak na chłopski rozum, to urządzenie mierzące czas znajduje się na mecie, a maszyna startowa krąży po torze. Musiałaby mieć zamontowane czujniki, z których sygnał przekazywany byłby do zegara. Jaką drogą? Być może coś się zmieniło, ale jeszcze niedawno na stadionach lekkoatletycznych pistolet startera z fotokomórką łączył zwykły kabel. Jeśli obecnie coś się zmieniło, to z pewnością nowinka nie dotarła na Służewiec. Według mnie nie ma innej możliwości niż ręczne włączanie czasomierza.
Anonymous - 2026-05-11, 12:27

Zawracanie Wisły kijem, jak mawiali starzy Warszawiacy
Anonymous - 2026-05-11, 14:02

Czasy są mierzone ręcznie, nie automatycznie. Na Służewcu nie na automatycznego pomiaru czasu, nie ma żadnego "tracking system".
Anonymous - 2026-05-11, 20:03

Zwróćcie się do organizatora, nie są to pewnie informacje tajne, a że system jest klasy światowej to pewnie tym bardziej chętnie podzieli sie tą informacją. Zaspokajając Waszą ciekawość. Pomiar czasu i ćwiartek jest atomatyczny a przekaz sygnału startu odbywa się tak samo jak na zawodach lekkoatletycznych.
kostor - 2026-05-11, 21:54

Anonymous napisał/a:
Jeśli gość mówi prawdę, to kwestią sporną może być inne podejście do definicji startu. Ja przyjmuję, że start następuje w chwili, w której całkowicie otworzą się drzwiczki, uderzając w odbojniki.


"gość" jest moim przyjacielem od blisko 20 lat, dzięki niemu jestem na wyścigach. Nigdy mnie nie okłamał, więc tym bardziej nie sądzę, żeby kłamał w tamtym momencie, szczególnie że rozmowa była czysto techniczna - nie powiązana z żadną konkretną gonitwą. Jeśli chodzi o moment otwarcia się bramek to przypuszczam, że system połączony raczej z guzikiem sędziego startera. Zgaduję, ale - o ile nie zapomnę - to dopytam się w czwartek, bo będziemy się widzieć.

Anonymous - 2026-05-11, 22:29

Super, dzięki, będziemy mieli informacje z pierwszej ręki. Sprzężenie z przyciskiem wydaje się jedyną możliwością, ale wtedy różnica pomiędzy czasem zmierzonym i rzeczywistym staje się jeszcze większa i wynosi około sekundy lub lepiej, bo od momentu uruchomienia przycisku do otwarcia drzwiczek też sporo czasu upływa. Wiem, że Twój przyjaciel nie musi znać się na zawiłościach transmisji, ale może będzie wiedział, skąd ta różnica, a także dlaczego w niektórych przypadkach czas jest zsynchronizowany z obrazem, innym razem ma spore opóźnienie, dlaczego zdarza się, że na ekranie nie ma czasu lub ćwiartek itp. I najważniejsze: dlaczego na ekranie pomiar nie pojawia się od razu z chwilą uruchomienia zegara, tylko po jakimś okresie czasu - po kilku sekundach, ale bywa też, że w połowie zakrętu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group